piątek, 17 czerwca 2016

'Nowy' | 'New'

30. sierpnia 2020

Po kilku klęskach 1. EPLM i wojsk polskich, utracono Olsztyn i pobliskie miasta Białegostoku. Władze postanowiły o przydzieleniu do jednostki nowych pilotów. Mieli oni zjawić się w bazie już dziś.
- Adam, myślisz że znajdziemy kogoś naprawdę dobrego? - spytałem.
- Możliwe, ale wątpię - odpowiedział.
Na niebie zauważyliśmy dwa MiGi-29 i F-16. MiGi na spokojnie zaczęły podejście do lądowania, a F-16 robiło beczki i najróżniejsze spirale nad bazą.
- Może nie będą dobrzy, ale na pewno jeden będzie szalony... - zażartował Adam.
- Dobry pilot w tym F-16, przeciążenia ma za pan brat. Szansa na kogoś dobrego jest dość duża... - powiedziałem.
Spotkaliśmy pilotów MiGów, a w międzyczasie F-16 lądował.
- Witam, jestem kapitan Mikołaj Szalbierz, dowódca 1. EPLM. Cieszymy się, że tu jesteście i wspomożecie nas w walce swoimi umiejętnościami - przywitałem nowych typową gadką.
Pilot z F-16 też już wysiadł i zmierzał w naszą stronę. Obejrzałem się za pilotów MiGów i nagle zabrakło mi dechu - szalonym pilotem F-16 kręcącego pętle i beczki nad bazą okazała się... kobieta! Od razu serce podpowiedziało mi, że to ta, która była mi pisana. Podeszła do nas i przedstawiła się:
- Podporucznik Madeline Johnson, zawodowa pilotka F-16, na koncie mam kilka pokazów lotniczych oraz dwa Flankery.
- Witamy w dywizjonie! - powiedziałem.
Tego wieczoru chłopaki wprowadzili się, tylko Maddie (tak mówiła żeby ją nazywać) nie była zbyt zadowolona. Podszedłem do niej i spytałem:
- Nie chcesz pewnie mieszkać z samymi facetami, co?
- Zgadłeś.
- Słuchaj, obok jest mój prywatny apartament, jeżeli chcesz to wprowadź się i czuj jak w domu. - z uśmiechem powiedziałem.
- Próbujesz podrywać czy co? - zaśmiała się.
- Lepiej mieszkać z jednym niż z 15, hę? - zażartowałem.
Nagle słychać było głośny huk - czyżby Rosjanie? Szybko pobiegliśmy do bazy. Od razu zaczepił mnie mechanik:
- Kapitanie, w wieży potrzebują pana.
- Dobrze.
Zdziwiony poszedłem na górę. Kontroler prosił abym podszedł. Dał mi słuchawkę i usłyszałem charakterystyczny akcent.
- Siemka Miko! Jesteś tam? - powiedział głos w słuchawce
- Alex! Jak ja cię dawno nie słyszałem! Po co tu jesteście?
- Kim jest Alex? - spytał kontroler.
- Stary znajomy z Grecji.
- I rozumie po polsku?
- Pewnie, nieco go poduczyłem.
- Halo, to mamy lądować czy nie? - spytał Alex.
- Ląduj! Chce cię uściskać mordo!
Gdy wylądowali, podbiegłem pod pierwszego F-16. Wysiadł z niej właśnie kapitan Alex Sarantopoulos - dowódca 330. Dywizjonu Myśliwców Przechwytujących "Ares", z dosyć bogatą listą zestrzeleń.
- Siema brachu! Co tam? Jak tam twój polski? - zalałem go lawiną pytań.
- Dobrze, polski też raczej w porządku - odpowiedział.
- Widzę że masz tu cały dywizjon, tylko po co?
- Jak to po co? Ruscy sami się nie pokonają! Zeus mi świadkiem że skopiemy im tyłki!
- Ah ci greccy bogowie, zakręcili ci w głowie! - zaśmiałem się.
Nagle podeszła Maddie.
- Och, Maddie, to mój stary znajomy Alex, Alex, Maddie to nowy pilot 1. EPLM,
- I widzę że coś więcej niż nowy pilot. - szturchnął mnie.
- Haha, przestań!
- No dobra, a co z resztą?
- Z resztą? Ah, Leon już jest, Lasse w Gdynii. Chodźcie, zakwaterujemy was...

Ten dzień był pełen niespodzianek. Następny dzień też będzie...

========================================================================

30th August 2020

After some loses of 1st EFR and the Polish Army, we lost Olsztyn and some cities near Białystok. Governement decided to recruit new pilots for the squadron. They were about to arrive at the base today.
- Adam, what do you think, is there going to be anyone good? - I asked.
- Maybe, but I doubt - he answered.
We've spotted two MiG-29s and an F-16 above us. As MiGs were landing, the F-16 was doing crazy maneuvers and barrel rolls.
- Maybe they won't be good, but we have got a crazy one for sure... - joked Adam.
- The F-16 pilot is really good, he knows how to pull those Gs. A chance for someone good is really high... - I said.
As the F-16 was landing, we've met MiG pilots.
- Hello, I'm captain Mikołaj Szalbierz, commander of 1st EFR. We look forward to see you in battle, defeating Russians - I welcomed the new pilots with a typical chat.
The F-16 pilot was coming also. I looked behind MiG pilots and suddenly I ran out of breath - the crazy F-16 pilot making barrel rolls and spins was a... woman! My heart told me that she is the one chosen for me. She introduced herself:
- Lieutenant Madeline Johnson, professional F-16 pilot, a lot of airshows and two Flankers on my account.
- Welcome to the squadron! - I said.
This evening, boys moved in, but Maddie (that's how we were supposed to call her) wasn't really happy. I came up to her and asked:
- You don't want to live with guys, right?
- You got it.
- Listen, there's my private apartment next to this one, you can move in and feel like home - I smiled to her.
- Are you trying to pick me up? - she laughed.
- It's better to live with one instead of 15, huh? - I joked.
Suddenly we heard a loud noise - Russians? We quickly ran to base. One of the mechanics accosted me:
- Captain, you're needed in the tower.
- Ok.
Surprised I went up the stairs to the control tower. Controller asked me to come. He gave me the headphones and I heard the characteristic accent.
- Heyo Miko! Are you there? - asked the voice.
- Alex! Long time no talk! Why are you here?
- Who's Alex? - asked the controller.
- Old friend from Greece.
- And he understands Polish?
- Of course, I taught him a bit.
- Hello, so are we supposed to land or not? - asked Alex.
- Land! I want to hug you bro!
As they landed, I came to first F-16. It was flown by captain Alex Sarantopoulus - 330th Fighter Interception Squadron "Ares", with a lot of kills on it's list.
- Sup bro! What's up? How's your Polish? - I asked.
- Good, my Polish is good as well - he answered.
- Why did you get your whole squadron here?
- Why? The Russians aren't gonna defeat themselves! I call to Zeus, we'll kick their asses!
- Ah those Greek gods, they drive you crazy! - I laughed.
Suddenly, Maddie came.
- Oh, Maddie, it's my old friend Alex, Alex, Maddie is the new pilot of 1st EFR.
- And probably something else. - he poked me.
- Haha, stop!
- Ok, but what's with the others?
- The rest? Ah, Leon is already here, Lasse is in Gdynia. Come, we'll lodge you...

This day was full of surprises. The next one will be as well...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz