wtorek, 28 czerwca 2016

Fronty Zamykają Się | The Fronts Are Closing In

3. września 2020, baza 1. EPLM

Tego dnia mieliśmy czas na dopracowanie naszych taktyk, jak i samolotów. Po wykładzie i krótkiej odprawie w sali, wszyscy rozeszli się do hangarów, do swoich maszyn. Razem z Maddie pracowaliśmy w jednym hangarze.
- Jak ci idzie? - spytałem.
- Prawie kończę - odpowiedziała.
Wstałem, podszedłem do jej F-16 i zauważyłem dosyć szczególne zmiany, głównie kosmetyczne. Jak to na kobiety przystało. Przy kabinie domalowała emblemat 1. Skrzydła Myśliwskiego oraz orzełka z Sidewinderem.
- Przydałoby się zmienić krzyże na czerwone gwiazdy, co nie? - zażartowałem.
- Haha, no tak - zaśmiała się.
Ja natomiast zdecydowałem domalować przy kabinie emblemat Dywizjonu 303 - najbardziej skutecznego dywizjonu podczas Bitwy o Anglię. Na nosie domalowałem szczęki rekina, a na statecznikach pionowych zamalowałem szachownicę i namalowałem czerwoną gwiazdę w biało-niebieskiej obwódce.
- A ta gwiazda to po co? Chcesz powtórki sprzed kilku dni? - spytała podenerwowana.
- Spokojnie, szachownice na skrzydłach zostają, więc mnie poznacie. Podobno znasz się na lotnictwie Stanów Zjednoczonych, co nie?
- No tak, a co to ma do rzeczy?
- Alaska, Agresorzy, coś ci to mówi?
- Aaa, ok, teraz rozumiem. - zaśmiała się.
- Chodź, zobaczymy co inni zrobili.
Obok był hangar Adama i Alexa. Dzięki wspólnej pracy pewnie dobrze się już poznali.
- I jak chłopaki? - spytałem.
- A dobrze - zgodnie odpowiedzieli.
Obaj za dużo nie zmienili - domalowali kilka oznaczeń zestrzeleń.
- I co, i tyle?
- No na to wychodzi. - powiedział Adam.
- Nic innego nam nie przyszło do głowy. - dokończył Alex.
Nagle wbiegło dwóch zdyszanych pilotów, jeszcze w kombinezonach.
- Kapitanie, raport! - powiedział jeden z nich wręczając mi nieco pogniecioną kartkę.
'Rosyjskie dywizje zbierają się w okolicy 4 kilometrów od pobrzeży Warszawy. Okolice patrolują Flankery i Fulcrumy.'
Pogniotłem kartkę i wyrzuciłem do kosza. Otworzyłem drzwi hangaru i zakręciłem palcem na znak wylotu. Wszystkie maszyny zostały ustawione na pasie.

Był to piękny widok, tyle F-16, F-4, MiGów-29 i Mirage'ów w jednym miejscu, gotowych do boju...

========================================================================

3rd September 2020, 1. EFR airbase

Today was the day of learning and customizing our aircraft. After a quick lesson of tactics and a short briefing, everyone headed to hangars, to their plane. I was working with Maddie in a single hangar.
- How is it going? - I asked.
- Almost done - she answered.
I got up and walked to her F-16. The main changes were cosmetic. She painted the emblem of 1st Fighter Wing and an eagle with a Sidewinder next to the cockpit.
- You should change the crosses to red stars, huh? - I joked.
- Haha, pretty much yes. - she laughed.
I decided to paint the emblem of the 303 Squadron - the best fighter squadron during Battle Of Britain. I've painted shark jaws on the nose and painted a red star on the rudder.
- What's with the red star? You want to get mistaken again? - she asked.
- Calm down, the checkerboards on the wings are going to stay, so you will recognize me. I thought you know US Air Force, huh?
- Yes, but what's the connection?
- Alaska, Aggressor Squadron?
- Ah, ok, now I get it. - she laughed.
- Come, we'll check what others did.
Next to us were Adam and Alex. They've probably met each other by working together.
- What's up guys? - I asked.
- Good - together they answered.
They didn't change much - only kill marks were painted.
- So, that's all?
- Seems like that. - said Adam.
- We didn't have any other ideas. - finished Alex.
Suddenly, two of the pilots ran in.
- Captain, report! - said one and gave me a creased sheet of paper.
'Russian divisions are gathering near Warsaw. Flankers and Fulcrums are patrolling.'
I crumpled the paper and threw it to the trash bin. I opened the hangar doors and signaled that we are rolling. All of the aircraft was set on the runway.

A beautiful view, all those F-16s, F-4s, MiGs-29 and Mirages in one place, ready for combat...

środa, 22 czerwca 2016

Czarne Złoto | Black Gold

1. września 2020, przestrzeń powietrzna nad Rzeszowem

Rosjanie przygotowują się do ataku na Warszawę. Ze względu na braki w zasobach, postanowili zająć południowe tereny Polski, bogate w ropę naftową. Dzisiejszym celem ataku były rafinerie niedaleko Rzeszowa.
- Orzeł 1 do wszystkich, rozproszyć się i wypatrywać celów, strzelać bez rozkazu! - powiedziałem przez radio.
- Apollo 1, widzę 16 bombowców Miko! - krzyknął Alex.
- Przyjąłem, chłopaki, do ataku!
Wszyscy wzbili się na wysokość przelatujących Niedźwiedzi. Posypał się grad pocisków z wieżyczek strzeleckich. Niektórzy piloci umyślnie siadali na linii strzału, aby zwrócić na siebie ogień i od razu go uniknąć, powodując uszkodzenia bombowców.
- Cholera, Orzeł 3, dostałem! - krzyknął Adam.
- Orzeł 4, eskortuj Orła 3 do bazy i od razu wróć!
- Orzeł 4, przyjąłem.
Minus dwa myśliwce, minus dziesięć bombowców. Dosyć dobry wynik.
- Apollo 1 to all - Flankers and Fulcrums behind us (Apollo 1 do wszystkich - Flankery i Fulcrumy za nami!)!
Część atakujących bombowce odbiła w różne strony by zmylić wrogie myśliwce.
- Orzeł 8, cholera, siadł mi! - krzyknęła Maddie.
- Pomóc? - spytałem.
- Phi, kwestionujesz moje zdolności?
Po czym rozpoczęła idealnie wykonane nożyce, dzięki czemu znalazła się tuż za wrogim Fulcrumem.
- Nie, tylko pytam. - zachichotałem. - Pancerniacy, jak wam idzie tam na dole?
- Przejeżdżamy za chwilę przez rafinerię. Leon, get us some artillery fire here (Leon, ostrzelaj to miejsce!)!
- Oszalałeś?! Przecież tu są tony paliwa!
- Scheiße (kurna!)! Stop it idiots (przestańcie idioci!)! - krzyczał Leon do swoich artylerzystów.
Kilka pocisków zostało jednak wystrzelonych i trafiły dokładnie w łatwopalne zbiorniki. Eksplozja wyszła nawet na dobre - wiele wrogich jednostek zostało zniszczonych, ale niektóre czołgi 1. EDP zostały unieruchomione.
- Dzik 1 do reszty, potrzebujemy osłony!
Dwa PT-91 stanęły przed Leopardem Orlika. Skątowane, efektywnie odbijały wrogie pociski. Nagle jeden z PT-91 wybuchnął.
- Cholera, piechota! Strzelać z tych KMów!
Orlik wyskoczył z Leoparda, wziął AK-74 jednego z martwych żołnierzy i zaczął strzelać w nadchodzącą piechotę.
- Dowódco, co robicie?! Wracajcie! - krzyknął strzelec Leoparda Orlika.
Krzysztof opanował się i wrócił do środka, ale z nową 'zabawką'.
Wtedy na niebie pojawiły się Su-22. Zrobiły krótki rozpoznawczy przelot nad wrogimi jednostkami i zawróciły.
- Cholera! Ich są tysiące! - krzyknął pilot. - Radziłbym się wycofać, prawie nic nie zdziałamy!
'Suczki' wystrzeliły rakiety, zrzuciły bomby, zrobiły wszystko co mogły i od razu opuściły pole bitwy.
- Kapitanie, co robimy? - pytali pancerniacy.
Orlik myślał - pot ciekł mu z czoła, nie miał nic innego do wyboru niż odwrót.
- Zawracamy, nie warto tracić dobrych żołnierzy. - powiedział.
Po wycofaniu czołgów, artyleria puściła ostatni ostrzał i również zawróciła.
- Orzeł 1 do wszystkich, odwołujemy akcję! - krzyknąłem.

Rosjanie na szczęście nie odzyskali za dużo ropy po bitwie - gorzej było że zbliżają się do Warszawy...

========================================================================

1st September 2020, airspace over Rzeszów

Russians are preparing to attack Warsaw. Because of lack of supplies, they decided to invade southern Poland, rich in oil and petroleum. Today's attack target were refineries near Rzeszów.
- Eagle 1 to all, break formation and search for targets, fire at will! - I said through radio.
- Apollo 1, I see 16 bombers Miko! - shouted Alex.
- Roger that, let's get them boys!
Everyone climbed on Bears' altitude. A shower of fire from turrets. Some pilots flew in front of other bombers, so they could be targeted by gunners, dodge the bullets, causing other bombers damage.
- Crap, Eagle 3, I'm hit! - shouted Adam.
- Eagle 4, escort Eagle 3 to base and come back!
- Eagle 4, roger.
Minus two fighters, minus ten bombers. Pretty good score.
- Apollo 1 to all - Flankers and Fulcrums behind us!
Some of the fighters rolled on different sides to mislead enemy fighters.
- Eagle 8, crap, there's one on my six! - shouted Maddie.
- Need help? - I asked.
- Pshaw, do you question my skills?
Then she did perfect scissors, and got behind the enemy Fulcrum.
- Nah, just asking. - I laughed. - Tankers, how are you doing down there?
- We're rolling through the refineries in a while. Leon, get us some artillery fire here!
- You crazy?! There are tons of fuel here!
- Scheiße (crap!)! Stop it idiots! - shouted Leon to his soldiers.
Some missiles were fired and hit the inflammable tankers. The explosion kinda helped - many enemy units were destroyed, but some tanks from 1st EPD were immobilized.
- Boar 1 to all, cover us!
Two PT-91s stopped in front of Orlik's Leopard. Angled, they were effectively bouncing enemy shells. Suddenly, one of the PT-91s exploded.
- Crap, infantry! Shoot them with the MGs!
Orlik jumped out of his Leopard, took an AK-74 of one of the dead soldiers and started shooting the incoming infantry.
- Commander, what are you doing?! Come back! - shouted the gunner of the Leopard.
Krzysztof calmed down and got back into the tank, but with his new 'toy'.
Then Su-22s appeared on the sky. They flew over enemy forces and turned back.
- Crap! There are thousands of them! - shouted one of the pilots. - I recommend to retreat, we won't do anything here!
'Suczki' fired rockets, dropped bombs, did everything they could and immediately left the battlefield.
- Captain, what do we do? - asked tankers.
Orlik was thinking - there was sweat all on his forehead, he had nothing else but to retreat.
- Turn back, I don't want to lose good soldiers. - he said.
After tanks' retreat, artillery fired a salvo and retreated, too.
- Eagle 1 to all, abort mission! - I shouted.

Hopefully Russians haven't got much oil after the battle - the bad news were that they were closing to Warsaw.

niedziela, 19 czerwca 2016

Co ich, to nasze | What's theirs, is ours

31. sierpnia 2020, baza 1. EPLM

Niecierpliwy czekałem przed hangarem. Był on zamknięty, ze względu na prace, odbywające się wewnątrz. Nagle otworzyły się drzwi, z których wyszedł jeden z mechaników.
- Już jest gotowy. - powiedział.
Ucieszony wszedłem, otworzyłem drzwi hangaru i wskoczyłem do kokpitu myśliwca. Nie byle jakiego myśliwca. Był to Flanker, którego zestrzeliłem nad Białymstokiem. Mechanicy zrobili wszystko co w ich mocy, aby przywrócić go do sprawności. Udało im się, nawet uczynili go nieco lepszym. Wyjechałem nim na pas i wystartowałem. Nieco różnił się od tego którym leciałem kiedyś, wydawał się nieco lżejszy. Prawdopodobnie przez brak pocisków. Gdy osiągnąłem wysokość 1 kilometra, zauważyłem jakieś 2 kropki pode mną. Postanowiłem podlecieć i 'przywitać się'.
- Wieża, tu Orzeł 1. Zauważyłem dwa wrogie myśliwce zmierzające ku bazie. Postaram się je zestrzelić, jednak postawcie resztę w gotowości. - powiedziałem.
Gdy siadłem jednemu na ogonie, ten drugi zrobił pętlę. Pewnie mnie zauważyli, no cóż, niespodzianki nie będzie. Posłałem serię z działka 30mm w stronę jednego z myśliwców. Z jego silnika zaczęło się dymić, więc dał po dopalaczach i uciekł. Został tylko ten za mną - z tym będzie nieco trudniej. Nagle wystrzelił w moją stronę pocisk - zrobiłem szybki unik dzięki któremu pocisk nie trafił. 'Pokażę ci małą sztuczkę' - pomyślałem. Zmniejszyłem nieco ciąg, pociągnąłem wolant mocno do siebie. Samolot zrobił to co chciałem - czyli Kobrę Pugaczewa. Efektywnie i efektownie znalazłem się tuż za drugim myśliwcem. Wystrzeliłem krótką serię, odpadł mu jeden ze stateczników. Ten też dał nogę.
Nagle za mną znalazły się dwie F-16 - jedna z 1. EPLM i jedna z 330. DMP.
- Tu Orzeł 1, chłopaki, wracamy do bazy. - powiadomiłem ich przez radio.
Nic. Nadal lecieli za mną. Nagle usłyszałem alarm namierzania.
- Cholera! To ja! - krzyknąłem
Wtedy uświadomiłem sobie, że radio nie było zainstalowane poprawnie. Musiałem wymyślić, co zrobić. Nie chciałem zestrzelić ich, ani aby oni zestrzelili mnie. Podjąłem szybką i ryzykowną decyzję - postanowiłem zwolnić, aby wyrównać z nimi lot. Wysunąłem hamulce aerodynamiczne, wtedy jednak F-16 odleciały na dopalaczach. Zrobiły pętle i znów siadły mi na ogonie. Zamachałem skrzydłami, nic. Nagle wpadł do głowy mi pomysł równie dobry, co szalony. Wyląduje w naszej bazie.
- Eagle 4 to Apollo 3, you know what is this Russian doing (Orzeł 4 do Apollo 3, wiesz co ten Rusek robi?)?
- No idea, Eagle 4 (Nie mam pomysłu, Orzeł 4).
Wysunąłem podwozie i klapy. Wtedy jedna z F-16 podleciała bliżej mnie, a w międzyczasie druga była dokładnie za mną. Zauważy pewnie, że nie mam żadnych pocisków. Gdy zbliżył się na tyle blisko, aby mógł zobaczyć mnie w kokpicie, zamachałem mu. Nie wiem czy dobrze to odebrał, ale odbił w prawo. Podchodząc do lądowania zauważyłem duże skupisko ludzi na końcu pasa - prawdopodobnie uzbrojonych po zęby. Powoli zatrzymywałem maszynę, aż w końcu stanąłem tuż przed nimi. Podeszły 3 osoby, z Berylami w dłoniach. Otworzyłem owiewkę.
- Put your hands in the air (ręce do góry!)! - krzyknął jeden z nich.
Zrobiłem co kazał. Jednak chciałem zdjąć hełm.
- I will blow your freakin head (odstrzelę ci ten łeb kurna!)! - krzyknął.
Szybko zdjąłem hełm i wszyscy z ulgą złożyli broń. Nikt nic nie mówił. Wszyscy się rozeszli. Został tylko jeden z mechaników. Podszedłem do niego i powiedziałem:
- Słuchaj, zróbcie mi jeszcze jedną przysługę. Pomalujcie go na mojego MiGa i naprawcie radio, dobrze?
- Ok.
Po tym odszedł do hangaru.

Został sam. Na pasie. W moim nowym Flankerze.

========================================================================

31st August 2020, 1st EFR airbase

I was waiting in front of the hangar with impatience. It was closed because of the work taking place inside. Suddenly, the doors opened and one of the mechanics came out.
- It is ready. - he said.
I got into the hangar, opened it's doors and jumped into the fighter's cockpit. And it wasn't just a fighter. It was the Flanker I shot down over Białystok. The mechanics did their best to bring it to it's full efficiency. They did it, even made it a bit better. I drove on the runway and took off. It was slightly different I flown before, it felt a bit lighter. Probably because of no missiles. When I reached 1 km, I spotted two dots under me. I decided to 'say hello'.
- Tower, Eagle 1 here. I've spotted two enemy fighters flying to our base. I will try to shot them down, but get the rest ready. - I said.
When I got on one's six, the second one made a loop. They probably saw me, no surprise then. I fired a burst from 30mm cannon at one of the fighters. The engine started smoking, so he ran away. Only one behind me left - it will be a bit harder with this one. Suddenly he fired a missile at me - I made an evasive maneuver and the missile missed. 'I will show you a trick I learned' - I thought. I cut the thrust a bit, and pulled the stick to me. The aircraft did what I wanted it to do - the Pugachev's Cobra. Smartly and efficiently I got behind him. I shot a short burst at him, one of his rudders fell off. He ran away too.
Suddenly, two F-16s got behind me - one from 1st EFR and one from 330th FIS.
- Eagle 1 here, boys, let's get back to base. - I said through the radio.
Nothing. They were just flying behind me. Suddenly I've heard the locking alarm.
- Crap! It's me! - I shouted.
Then I realised that the radio isn't working properly. I had to think what to do. I didn't want to shot them down, or them to shot down me. I've made a quick and risky decision - I decided to level up with them. I've extended the airbrakes, but then F-16s flew over me with afterburners. They made a loop and got on my six again. I waved the wings, nothing. Suddenly, I've got an idea as good as crazy. I will land at our base.
- Eagle 4 to Apollo 3, you know what is this Russian doing?
- No idea, Eagle 4.
I extended flaps and gear. Then one of the F-16s flew next to me, as one was behind me. He will probably see, that I have no missiles. Once he got really close, I waved at him. I don't know if he got it right, but he flew to his right. When I was landing, I've spotted a big group of people at the end of the runway - probably well armed. I stopped just in front of them. 3 of them came up, with Beryls in hands. I opened the canopy.
- Put your hands in the air! - shouted one of them.
I did what he said. But I really wanted to take off my helmet.
- I will blow your freakin head! - he shouted.
I quickly took off the helmet and everyone put their guns with relief. Nobody said anything. Everyone walked away. Only one of the mechanics left. I came up to him and said:
- Listen, do me a favor, paint it in my MiG-29 colors and fix the radio, ok?
- Ok.
After that, he went to the hangar.

I was alone. On the runway. In my new Flanker.

piątek, 17 czerwca 2016

'Nowy' | 'New'

30. sierpnia 2020

Po kilku klęskach 1. EPLM i wojsk polskich, utracono Olsztyn i pobliskie miasta Białegostoku. Władze postanowiły o przydzieleniu do jednostki nowych pilotów. Mieli oni zjawić się w bazie już dziś.
- Adam, myślisz że znajdziemy kogoś naprawdę dobrego? - spytałem.
- Możliwe, ale wątpię - odpowiedział.
Na niebie zauważyliśmy dwa MiGi-29 i F-16. MiGi na spokojnie zaczęły podejście do lądowania, a F-16 robiło beczki i najróżniejsze spirale nad bazą.
- Może nie będą dobrzy, ale na pewno jeden będzie szalony... - zażartował Adam.
- Dobry pilot w tym F-16, przeciążenia ma za pan brat. Szansa na kogoś dobrego jest dość duża... - powiedziałem.
Spotkaliśmy pilotów MiGów, a w międzyczasie F-16 lądował.
- Witam, jestem kapitan Mikołaj Szalbierz, dowódca 1. EPLM. Cieszymy się, że tu jesteście i wspomożecie nas w walce swoimi umiejętnościami - przywitałem nowych typową gadką.
Pilot z F-16 też już wysiadł i zmierzał w naszą stronę. Obejrzałem się za pilotów MiGów i nagle zabrakło mi dechu - szalonym pilotem F-16 kręcącego pętle i beczki nad bazą okazała się... kobieta! Od razu serce podpowiedziało mi, że to ta, która była mi pisana. Podeszła do nas i przedstawiła się:
- Podporucznik Madeline Johnson, zawodowa pilotka F-16, na koncie mam kilka pokazów lotniczych oraz dwa Flankery.
- Witamy w dywizjonie! - powiedziałem.
Tego wieczoru chłopaki wprowadzili się, tylko Maddie (tak mówiła żeby ją nazywać) nie była zbyt zadowolona. Podszedłem do niej i spytałem:
- Nie chcesz pewnie mieszkać z samymi facetami, co?
- Zgadłeś.
- Słuchaj, obok jest mój prywatny apartament, jeżeli chcesz to wprowadź się i czuj jak w domu. - z uśmiechem powiedziałem.
- Próbujesz podrywać czy co? - zaśmiała się.
- Lepiej mieszkać z jednym niż z 15, hę? - zażartowałem.
Nagle słychać było głośny huk - czyżby Rosjanie? Szybko pobiegliśmy do bazy. Od razu zaczepił mnie mechanik:
- Kapitanie, w wieży potrzebują pana.
- Dobrze.
Zdziwiony poszedłem na górę. Kontroler prosił abym podszedł. Dał mi słuchawkę i usłyszałem charakterystyczny akcent.
- Siemka Miko! Jesteś tam? - powiedział głos w słuchawce
- Alex! Jak ja cię dawno nie słyszałem! Po co tu jesteście?
- Kim jest Alex? - spytał kontroler.
- Stary znajomy z Grecji.
- I rozumie po polsku?
- Pewnie, nieco go poduczyłem.
- Halo, to mamy lądować czy nie? - spytał Alex.
- Ląduj! Chce cię uściskać mordo!
Gdy wylądowali, podbiegłem pod pierwszego F-16. Wysiadł z niej właśnie kapitan Alex Sarantopoulos - dowódca 330. Dywizjonu Myśliwców Przechwytujących "Ares", z dosyć bogatą listą zestrzeleń.
- Siema brachu! Co tam? Jak tam twój polski? - zalałem go lawiną pytań.
- Dobrze, polski też raczej w porządku - odpowiedział.
- Widzę że masz tu cały dywizjon, tylko po co?
- Jak to po co? Ruscy sami się nie pokonają! Zeus mi świadkiem że skopiemy im tyłki!
- Ah ci greccy bogowie, zakręcili ci w głowie! - zaśmiałem się.
Nagle podeszła Maddie.
- Och, Maddie, to mój stary znajomy Alex, Alex, Maddie to nowy pilot 1. EPLM,
- I widzę że coś więcej niż nowy pilot. - szturchnął mnie.
- Haha, przestań!
- No dobra, a co z resztą?
- Z resztą? Ah, Leon już jest, Lasse w Gdynii. Chodźcie, zakwaterujemy was...

Ten dzień był pełen niespodzianek. Następny dzień też będzie...

========================================================================

30th August 2020

After some loses of 1st EFR and the Polish Army, we lost Olsztyn and some cities near Białystok. Governement decided to recruit new pilots for the squadron. They were about to arrive at the base today.
- Adam, what do you think, is there going to be anyone good? - I asked.
- Maybe, but I doubt - he answered.
We've spotted two MiG-29s and an F-16 above us. As MiGs were landing, the F-16 was doing crazy maneuvers and barrel rolls.
- Maybe they won't be good, but we have got a crazy one for sure... - joked Adam.
- The F-16 pilot is really good, he knows how to pull those Gs. A chance for someone good is really high... - I said.
As the F-16 was landing, we've met MiG pilots.
- Hello, I'm captain Mikołaj Szalbierz, commander of 1st EFR. We look forward to see you in battle, defeating Russians - I welcomed the new pilots with a typical chat.
The F-16 pilot was coming also. I looked behind MiG pilots and suddenly I ran out of breath - the crazy F-16 pilot making barrel rolls and spins was a... woman! My heart told me that she is the one chosen for me. She introduced herself:
- Lieutenant Madeline Johnson, professional F-16 pilot, a lot of airshows and two Flankers on my account.
- Welcome to the squadron! - I said.
This evening, boys moved in, but Maddie (that's how we were supposed to call her) wasn't really happy. I came up to her and asked:
- You don't want to live with guys, right?
- You got it.
- Listen, there's my private apartment next to this one, you can move in and feel like home - I smiled to her.
- Are you trying to pick me up? - she laughed.
- It's better to live with one instead of 15, huh? - I joked.
Suddenly we heard a loud noise - Russians? We quickly ran to base. One of the mechanics accosted me:
- Captain, you're needed in the tower.
- Ok.
Surprised I went up the stairs to the control tower. Controller asked me to come. He gave me the headphones and I heard the characteristic accent.
- Heyo Miko! Are you there? - asked the voice.
- Alex! Long time no talk! Why are you here?
- Who's Alex? - asked the controller.
- Old friend from Greece.
- And he understands Polish?
- Of course, I taught him a bit.
- Hello, so are we supposed to land or not? - asked Alex.
- Land! I want to hug you bro!
As they landed, I came to first F-16. It was flown by captain Alex Sarantopoulus - 330th Fighter Interception Squadron "Ares", with a lot of kills on it's list.
- Sup bro! What's up? How's your Polish? - I asked.
- Good, my Polish is good as well - he answered.
- Why did you get your whole squadron here?
- Why? The Russians aren't gonna defeat themselves! I call to Zeus, we'll kick their asses!
- Ah those Greek gods, they drive you crazy! - I laughed.
Suddenly, Maddie came.
- Oh, Maddie, it's my old friend Alex, Alex, Maddie is the new pilot of 1st EFR.
- And probably something else. - he poked me.
- Haha, stop!
- Ok, but what's with the others?
- The rest? Ah, Leon is already here, Lasse is in Gdynia. Come, we'll lodge you...

This day was full of surprises. The next one will be as well...

Wikingowie | Vikings

20. sierpnia 2020, Zatoka Kaliningradzka

Cała Marynarka Wojenna została postawiona w stan pełnej gotowości, gdy w pobliżu portów pojawiły się rosyjskie krążowniki. Mimo znikomej siły, Polacy starają się zniszczyć fabryki Kaliningradu ciągłym ostrzałem. Wsparta norweską, Marynarka Wojenna przypuszcza atak.
- Cała naprzód! - krzyknął kapitan fregaty ORP Gen. T. Kościuszko. - Otworzyć ogień!
Kościuszko wystrzelił salwą pocisków rakietowych w stronę wroga.
- Cholera, okręty podwodne! Przyślijcie mi tu Mi-14 i SH-2! - krzyknął kapitan.
Śmigłowce wystartowały natychmiast. Po namierzeniu wrogiej jednostki podwodnej 'Akuła', wystrzelono torpedy i pociski kierowane.
- Trafiony, zatopiony! - oznajmia przez radio pilot śmigłowca.
- Dobra robota, kontynuować ostrzał!
Nagle nad okrętami przeleciały dwa Tu-95K z pociskami Kh-22. Nie był to dobry znak.
- Niedźwiedzie! Mają pociski Kitchen na pokładzie!
- Cholera, gdzie jest lotnictwo?!
- Tutaj! - oznajmił jeden z pilotów nadlatujących F-16.
F-16 wystrzeliły Sidewindery, które od razu trafiły wrogie bombowce.
- Ooo tak! W powietrzu czysto!
- Heh, a ja w domu mam czystą! - zażartował jeden z pilotów.
Do natarcia przyłączyły się również okręty norweskie, pod dowództwem kapitana Lasse Niska.
- Frem (naprzód!)! - krzyknął do załóg swoich okrętów. - Captain Niska reporting on duty (kapitan Niska zgłasza się na służbę!)!
- Good to hear that, but we're almost done (dobrze to słyszeć, ale prawie już skończyliśmy).
- Oh, ok, maybe next time (oh, no dobra, może kiedy indziej...)...

Po udanym zniszczeniu fabryk Kaliningradu, marynarze świętowali na swoich jednostkach.

========================================================================

20th August 2020, Kaliningrad Gulf

The whole Polish Navy was ready, as Russian cruisers approached the harbor.. Despite low firepower, the Polish are trying to destroy factories in Kaliningrad. With the support of Royal Norwegian Navy, Polish Navy commits the attack.
- Full steam ahead! - shouted the captain of the frigate ORP Gen. T. Kościuszko. - Open fire!
Kościuszko fired a salvo of missiles at Kalinigrad.
- Crap, submarines! Get me Mi-14 and SH-2 here, now! - he shouted.
The choppers took off immediately. After tracking the enemy submarine 'Akula', torpedoes and missiles were fired.
- Hit and sink! - annouces the chopper pilot through the radio.
- Good job, keep firing!
Suddenly, a pair of Tu-95K with Kh-22 anti-ship missiles flew over the ships. It was not a good sign.
- Bears! Kitchen missiles onboard!
- Crap, where's the airforce?!
- Over here! - said one of the incoming F-16 pilot.
F-16s fired Sidewinders, which immediately hit the enemy bombers.
- Oh yeah! Air clear!
Norwegian units under command of captain Lasse Niska joined the attack as well.
- Frem (forward!)! - he shouted to his crews. - Captain Niska reporting on duty!
- Good to hear that, but we're almost done.
- Oh, ok, maybe next time...

After succesfully destroying factories in Kalinigrad, the sailors were partying on their ships.

wtorek, 14 czerwca 2016

Wsparcie Przybywa | The Backup Is Here

20. sierpnia 2020, mieszkanie 12A.

Ten dzień był upalny. Wszyscy leżeli na kanapach lub kąpali się w basenie.
Nagle na ulicy zebrał się tłum gapiów i usłyszałem dźwięk jakby przejeżdżających czołgów.
Naszym oczom ukazały się wyrzutnie rakietowe MLRS, a raczej jej niemieckie odpowiedniki - MARS. Zatrzymały się obok bazy. Wszyscy ubraliśmy się i poszliśmy w ich stronę. Z prowadzącego pojazdy wyszedł ktoś, którego twarz wydawała mi się znajoma - tylko w okularach. Od razu wiedziałem kto to jest.
- Leon!
- Hey Miko (cześć Miko!)!
- Long time no see (dawno się nie widzieliśmy!)! What's up (co tam?)?
- We're fine (dobrze). You (a u was?)?
- Not so good, but still (nie najgorzej).
- Why (dlaczego?)? What happened (co się stało?)?
- We lost Białystok (straciliśmy Białystok). - wtrącił się Adam.
- What does that mean (co to znaczy?)? - zapytał Leon
- That means the Russians are officially on Polish territory (to znaczy, że Rosjanie są oficjalnie na terytorium Polski). - odpowiedziałem.
- Well, that also means that the 4th Battery of 232nd Artillery Batallion is reporting for duty (to także oznacza, że 4. Bateria 232. Batalionu Artylerii jest gotowa do służby!)!
- Love to hear that (zawsze chciałem to usłyszeć!)! Ahh, I'd forgot (ah, zapomniałbym). Lasse is here as well (Lasse też już tu jest). Well, not exactly here (no, może nie dokładnie tu). He's at Gdynia (jest w Gdynii).
- Ok, we'll meet him later (dobra, spotkamy się z nim później). But, as you might already see, our unit is pretty big, so where are we going to sleep (ale, pewnie już zauważyłeś, że nasza jednostka jest dosyć duża, więc gdzie będziemy spać?)? - spytał Leon.
- Deathcamps (obozy zagłady). Nah, just kidding (żartuję). We'll rent you a flat next to ours (wynajmiemy wam mieszkanie, tuż obok naszego).
Przez to całe zamieszanie zjawił się również Krzysztof Orlik.
- Co tu się dzieje, liczę że szwaby tym razem pomogą. Nie chcemy powtórki z Ribbentrop-Mołotow, nie? - powiedział.
- Nie nie spokojnie, to mój znajomy Hauptmann Leon Minkwitz, Leon, this is captain Krzysztof Orlik, commander of the 1st EAD (Leon, to kapitan Krzysztof Orlik, dowódca 1. EDP).
- Nice to meet you (miło poznać).
- Yes...
Po uścisku dłoni, zabrali MARSy do bazy 1. EDP. Nagle podszedł do mnie Krzysztof:
- Jesteś tego pewien? Ja tym Niemcom nie ufam...
- A ja tak. Walczyłem z Leonem, ramię w ramię w 2018. Znam go i wiem, że nam pomoże, nawet kosztem swoich ludzi.
- No dobra...
Tego wieczoru była huczna impreza, Niemcy z jednostki Leona potrafią balować na całego.

A w międzyczasie, Marynarka Wojenna atakowała Kaliningrad...

========================================================================

20th August 2020, apartment 12A.

This day was really hot. Everyone was laying on the sofas or taking a bath.
Suddenly, a crowd gathered up on the street as we heard somewhat tanks.
We've seen a group of MLRS rocket artillery, or it's German equivalent - MARS. They stopped next to our base. We all dressed up and went outside. From the leading vehicle, someone came out, someone that I knew. I immediately realized who was it.
- Leon!
- Hey Miko!
- Long time no see! What's up?
- We're fine. You?
- Not so good, but still.
- Why? What happened?
- We lost Białystok. - Adam cut in.
- What does that mean? - zapytał Leon
- That means the Russians are officially on Polish territory. - I answered.
- Well, that also means that the 4th Battery of 232nd Artillery Batallion is reporting for duty!
- Love to hear that! Ahh, I'd forgot. Lasse is here as well. Well, not exactly here. He's at Gdynia.
- Ok, we'll meet him later. But, as you might already see, our unit is pretty big, so where are we going to sleep? - asked Leon.
- Deathcamps. Nah, just kidding. We'll rent you a flat next to ours.
Because of the disorder, Krzysztof Orlik came.
- What is going on here, I hope that those Krauts are here to help. We don't want Ribbentrop-Molotov again, huh? - he said.
- No no, it's a friend of mine, Hauptmann Leon Minkwitz, Leon, this is captain Krzysztof Orlik, commander of the 1st EAD.
- Nice to meet you.
- Yes...
After the handshake, they took the MARS vehicles to 1st EAD base. Suddenly, Krzysztof said to me:
- Are you sure? I don't trust those Germans...
- But I do. I fought side by side with Leon in 2018. I know him and he will help, even when his people is the cost.
- Ok...
This evening, a party was held. Germans from Leon's unit are real party people.

Meanwhile, the Navy was attacking Kaliningrad...

Niedźwiedzie | Bears

19. sierpnia 2020, przestrzeń powietrzna nad Białymstokiem

Zbliżając się do Niedźwiedzi, rozmyślałem, co jesteśmy w stanie zrobić. Bez pocisków, bez amunicji, czy coś zdziałamy?
- Orzeł 1 to wszystkich, słuchajcie chłopaki, nie będę kłamał, mamy dwie opcje - nakazać 1. EDP odwrót i wracamy do bazy, albo wbijamy nasze warte miliardy myśliwce we wrogie bombowce, i zostajemy z niczym aby dalej bronić Polskę. - ze smutkiem oznajmiłem przez radio.
- Ja się wbijam! - krzyknął Adam.
- Orzeł 3, nie czas na żarty. Wszyscy mają bezpiecznie wrócić do bazy. Zrozumiano?
Wszyscy przyjęli rozkaz i dołączyli do formacji.
- Dzik 1, tu Orzeł 1, odwrót! Nadlatują wrogie bombowce!
- Dzik 1, jak to? Nie zestrzelicie ich?
- Nie, nie mamy amunicji. Wracamy do bazy.
- Cholera... Ok, Dzik 1 do wszystkich, odwrót! - oznajmił Krzysztof.
Wszyscy ze smutkiem i żalem patrzyli, jak Białystok zawala się pod nalotem bombowców. Nic nie mogliśmy na to poradzić - w końcu, kiedyś i tak wszystko upadnie.

Pomścimy i odzyskamy Białystok...

========================================================================

19th August 2020, airspace over Białystok

As we were closing up to the Bears, I was thinking what we can do. No missiles, no ammo, nothing we can do.
- Eagle 1 to all, listen up boys, I won't lie, there are two options - we order 1. EAD to retreat from Białystok and come back to base, or we crash our billions worth fighters into the bombers and defend Poland with a stick and a rock. - I sadly annouced through the radio.
- Screw that, I'm going to crash! - shouted Adam.
- Eagle 3, no jokes. Everyone must come home safely. Roger?
Everyone understood their orders and joined the formation.
- Boar 1, Eagle 1 here, retreat! Enemy bombers incoming!
- Boar 1, what? Do something!
- We can't, we're out of ammo. We're returning to base.
- Damn... Ok, Boar 1 to all, retreat! - annouced Krzysztof.
Everyone with sadness and sorrow was looking at Białystok, falling apart after Russian bombing. We couldn't do anything - everything is going to fall apart in the end, so.

We will avenge and take back Białystok...


sobota, 11 czerwca 2016

Oblężenie Białegostoku | Siege of Białystok

19. sierpnia 2020, przestrzeń powietrzna nad Białymstokiem

- Tu Orzeł 1, widzę 12 celów przed sobą, to nie będzie zbyt wyrównana walka... - oznajmiłem przez radio. - Orzeł 2 i 4 odłączyć się od formacji, powtarzam, odłączyć się od formacji!
Dwa F-16C zrobiły zwrot w prawo i przyciągnęły uwagę 4 wrogich samolotów.
- Orzeł 2 do 4, podbijamy!
- Orzeł 1 do 3, bierzemy tych od zewnątrz, Orzeł 5 i 6 zajmijcie się środkiem.
Rozpoczęło się piekło. Pociski wszędzie, artyleria przeciwlotnicza waliła ile mogła.
- Fox 1! - krzyknął jeden z pilotów.
- Cholera, tu Orzeł 4, siadł na mnie!
- Orzeł 4 trzymaj się! Fox 2!
- Guns, guns, guns!
- Tu Orzeł 4, dzięki wielkie!
Leciały na mnie dwa myśliwce, nie mogłem ich rozpoznać po wyglądzie.
- Wie ktoś w ogóle co to za maszyny?
- Przyjrzałem się jednemu, coś płaskiego, może stealth.
- PAK FA!
Nagle poleciały we mnie 4 pociski. Wypuściłem flary i zrobiłem beczkę, dzięki czemu minąłem oba myśliwce. Nakręciłem za nie i wystrzeliłem dwa pociski. Jeden z nich nie trafił, drugi musnął skrzydło jednego z myśliwców i trafił drugiego. Rosjanin nie ryzykując dostania się maszyny w ręce wroga, wyskoczył i wysadził samolot.
- Ha! Dwa za jednym razem! Przebijesz to, Orzeł 3? - powiedziałem.
- Chwilunia... - odpowiedział.
Nagle coś przede mną błysło.
- Adam, to ty?
- Ta, a co?
- Nie ważne. Orzeł 1 do wszystkich, powrócić do formacji!
Do formacji dołączyły wszystkie myśliwce, poza jednym F-16.
- O cholera. Orzeł 1 do wszystkich, zgłosić się!
- Orzeł 2.
- Orzeł 3.
- Orzeł 5.
- Cholera! Gdzie czwórka?
- Ykhhyy ykhg... tu czwórka...
- Cholera, żyjesz?
- Tak... Ekhheem... Nie pogardziłbym... no wiecie... ekipką ratun... ekhem... ...kową...
- Wieża, tu Orzeł 1, wyślijcie ekipy poszukiwawcze! Straciliśmy Orła 4.
- Tu wieża, przyjąłem. Wysyłamy jednostki poszukiwawcze.
Nagle usłyszałem charakterystyczny terkot. Charakterystyczny tylko dla jednego samolotu... Tu-95...
- CHOLERA! NIEDŹWIEDZIE, NAD NAMI! - krzyknąłem, podrywając maszynę do góry. - MUSIMY WESPRZEĆ NASZE CZOŁGI, ZESTRZELIĆ!!!
Gdy wszyscy podlecieli w górę, nad chmurami ukazała się cała formacja Niedźwiedzi, było ich z 10...
A każdemu brakło amunicji...

========================================================================

19th August 2020, airspace over Białystok

- Eagle 1, 12 targets ahead, it's not going to be a fair fight... - I annouced through the radio. - Eagle 2 and 4 break formation, I repeat, break formation!
Two F-16Cs turned to the right and attracted the attention of 4 fighters.
- Eagle 2 to 4, pull up!
- Eagle 1 to 3, we take the outside, Eagle 5 and 6, take center.
The hell began. Missiles and anti-aircraft artillery shells everywhere.
- Fox 1! - shouted one of the pilots.
- Damn, Eagle 4 here, there's one on my six!
- Hold on Eagle 4! Fox 2!
- Guns, guns, guns!
- Eagle 4 here, many thanks!
There were two fighters in front of me, I couldn't identify them.
- Does anybody know what are those?
- I took a closer look, it's something flat, maybe stealth.
- PAK FA!
Suddenly, 4 missiles were fired at me. I dropped flares and made a barrel roll, so I avoided the two fighters. I turned behind them and fired two missiles. One of the missiles didn't hit, the second touched first fighter's wing and hit the second. The Russian didn't want the plane to fall into enemy hands, so he jumped out and blew up the fighter.
- Ha! Two at once! Gonna beat that, Eagle 3? - I asked.
- A little while... - he answered.
Suddenly, something flashed in front of me.
- Adam, was that you?
- Yeah, why?
- Nevermind. Eagle 1 to all, rejoin formation!
All fighters joined, except one F-16.
- Oh crap. Eagle 1 to all, report your status!
- Eagle 2.
- Eagle 3.
- Eagle 5.
- Dammit! Where's four?
- Ykhhyy ykhg... it's four...
- Oh my, are you alive?
- Yup... Ekhheem... I'd love to get... you know... some... ekhem... rescue...
- Tower, Eagle 1 here. Send rescue units, we lost Eagle 4!
- Tower here, understood. Sending rescue units.
Suddenly, I heard a characteristic sound. Characteristic only for one plane... Tu-95...
- SHIT! BEARS, ABOVE US! - I shouted, while pulling up the plane. - WE HAVE TO DEFEND OUR TANKS, SHOOT THEM DOWN!!!
When everyone pulled up, we've seen a whole Bear formation, there was like 10 of them...
And everyone ran out of ammo...

Starzy Kumple | Old Friends

19. sierpnia 2020, mieszkanie 12A

Tego dnia nic się nie działo. Cisza, czasem beknięcia Adama pijącego colę z whisky.
- Ej, to co z tymi 'starymi kumplami'? - nagle spytał.
- Aaa, właśnie. Miałem zadzwonić do Leona, dzięki że przypomniałeś. - odpowiedziałem.
Wstaję i wychodzę na balkon, wyjmuję telefon i dzwonię... cisza. Nikt nie odbiera. Nagle ktoś podnosi słuchawkę.
- Was geht? (Co tam?) - spytał głos w słuchawce.
- Leon?
- Miko?
- No (nie).
- Oh come on, it's you (no weź, to ty!)! What's up (co tam?)? I've seen the news, how are you doing with the Russians (widziałem wiadomości, jak wam idzie z Ruskimi?)?
- Pretty good (dosyć dobrze). They choose the best airplanes for the worst pilots, so (wsadzają w najlepsze maszyny najgorszych pilotów, więc...)... And you? Something new in Germany (coś nowego w Niemczech?)?
- Freakin immigrants (cholerni imigranci!)! There is too many of them (jest ich tu za dużo). Thanks mrs. Merkel (dzięki, pani Merkel).
- Yeah (ta...)... So (więc...)... Is your battalion ready (czy twój batalion jest gotowy?)?
- Ready (gotowy?)? Ready for what (gotowy na co?)?
- To fight Russians (by zwalczać Ruskich!)!
- What (co?)? No, no, no (nie, nie, nie). We have our own problems (mamy własne problemy). Do it on your own (zróbcie to sami).
- Dammit, Leon (do cholery, Leon!)! Stop thinking about your own ass and help (przestań myśleć tylko o swoim tyłku i nam pomóż!)! We had our own problems in 2018 and (mieliśmy własne problemy w 2018 i co?)? We helped you (pomogliśmy wam). It's time to pay your debts, mate (czas spłacić długi, kolego).
- Ok... But don't tell me about debts, ok (ale nie mów mi o spłacaniu długów, ok?)?
- Ok ok, we're waiting (czekamy!)!
Odłożyłem słuchawkę i poszedł zasiąść do komputera. Odpaliłem przeglądarkę i napisałem do Lassego:
- Lasse, buddy (Lasse, przyjacielu!)! Long time no talk, huh (dawno nie gadaliśmy, hę?)? Listen up, we need your help in the war (słuchaj, potrzebujemy twojej pomocy w wojnie). Leon already joined, are you in (Leon już dołączył, a ty?)?
Czekałem na odpowiedź kilka godzin. Nagle przyjechał listonosz i wrzucił jakiś list do skrzynki. Na kopercie widniał znaczek z Gdynii i podpis 'Lasse Niska'. Skubany! Otworzyłem list, a tam:
Heyo Miko (siemka Miko!)! Waiting for you in Gdynia, or whatever it's called (czekam w Gdynii, albo jak to tam się nazywa). Call Leon, Alex and Julien (zadzwoń do Leona, Alexa i Juliena!)!
Cheers (pozdro!)!
Nagle zabrzmiał alarm w bazie. Jeden z mechaników, zdyszany wbiega do mieszkania:
- Ruscy znowu atakują Białystok! Tym razem nie będzie tak łatwo - wysłali całe dywizje! - krzyczy w drzwiach.
Szybko pobiegliśmy do hangarów i wystartowaliśmy jak najszybciej było można.
Czas po raz kolejny obronić Białystok...

========================================================================

19th August 2020, apartment 12A

This day was the calm day. Silence, sometimes Adam's burps after drinking cola with whisky.
- So, what's with the 'old friends'? - he suddenly asked.
- Aww, yeah. I was supposed to call Leon, thanks for reminding - I answered.
I get off the sofa and go out on the balcony, I take out the phone and call... silence. Nobody answers. Suddenly someone picks up the phone.
- Was geht (what's up?) - asked the guy on the phone.
- Leon?
- Miko?
- No.
- Oh come on, it's you! What's up? I've seen the news, how are you doing with the Russians?
- Pretty good. They choose the best airplanes for the worst pilots, so... And you? Something new in Germany?
- Freakin immigrants! There is too many of them. Thanks mrs. Merkel.
- Yeah... So... Is your battalion ready?
- Ready? Ready for what?
- To fight Russians!
- What? No, no, no. We have our own problems. Do it on your own.
- Dammit, Leon! Stop thinking about your own ass and help! We had our own problems in 2018 and? We helped you. It's time to pay your debts, mate.
- Ok... But don't tell me about debts, ok?
- Ok ok, we're waiting!
I put down the phone and went to the computer. I opened the browser and wrote to Lasse:
- Lasse, buddy! Long time no talk, huh? Listen up, we need your help in the war. Leon already joined, are you in?
I've been waiting for the answer for a few hours. Suddenly, the mailman came and threw a letter to the mailbox. On the letter, there was a stamp from Gdynia and 'Lasse Niska' signature. I opened the letter and read:
Heyo Miko! Waiting for you in Gdynia, or whatever it's called. Call Leon, Alex and Julien!
Cheers!
Suddenly, the alarm rang. One of the mechanics runned into our apartment:
- Russians attack Białystok again! This time it won't be this easy - they sent whole divisions! - he shouts through the doors.
We quickly got into our planes and took off as fast as possible.
Time to defend Białystok again...

piątek, 10 czerwca 2016

Pierwszy Atak | First Strike

18. sierpnia 2020, przestrzeń powietrzna Białegostoku

Patrolowaliśmy niebo nad Białymstokiem, który prawdopodobnie zostanie jako pierwszy zaatakowany przez wojska rosyjskie. Stało się, co miało się stać prędzej czy później.
- Eskadra Orzeł, raport donosi o rosyjskiej ofensywie. Radar wykrywa 8 obiektów latających, prawdopodobnie dwa myśliwce i sześć samolotów szturmowych. - powiedział kontroler.
- Orzeł 1, przyjąłem. Chłopaki, zaczynamy zabawę! - ogłosiłem przez radio.
Obraliśmy kurs na wskazane koordynaty. Raport nie był mylny - widać było całe dywizje czołgów i pojazdów piechoty. Nagle zabrzmiał alarm i uświadomiłem sobie, że jestem namierzany przez wrogi myśliwiec.
- Orzeł 1 do Orłów, rozproszyć się! Wrogie jednostki za nami! - krzyknąłem.
Zrobiłem szybki zwrot w prawo i zacząłem wypatrywać nieprzyjaciela. Zauważyłem jakiś samolot podążający za mną.
- ORZEŁ 1!!! FLANKER!!! - krzyczał jeden z pilotów.
Szybki przewrót do góry nogami i pociągnięcie maszyny w dół pozwoliło mi uniknąć trafienia przez wroga.
- Flankery? Ha, spodziewane posunięcie ze strony Ruskich - pomyślałem.
Miałem kiedyś okazję przelecieć się Flankerem, czyli Suchojem Su-27 na pokazie lotniczym. Wspaniała maszyna, przewyższająca właściwościami większość maszyn amerykańskich czy europejskich.
- Cholera! Tu Orzeł 3, przydałoby się małe wsparcie, Sabro, gdzie się szlajasz? - wywoływał mnie Adam.
- Orzeł 1, już lecę. - odpowiedziałem.
Ostry zawrót w stronę F-14 pozwolił mi znaleźć się tuż przed nim.
- Co ty robisz?! - krzyczy przez radio.
- Nie oglądałeś Pearl Harbor? Tylko tym razem ja nie robię uniku. - z pewnością siebie powiedziałem.
F-14 odbił w prawo, przez co znalazłem się tuż przed Flankerem. Gdy pociski były gotowe do wystrzału, od razu puściłem jeden.
- Fox Two! - krzyknąłem.
Flanker otworzył ogień z działka 30mm, jednak nie zdążył wystrzelić porządnej serii, ponieważ trafił go pocisk.
- O KUR...! - krzyknąłem gdy przelatywałem przez szczątki Suchoja.
- Żyjesz tam? - spytał Adam.
- Oczywiście. W bazie stawiasz mi za to butelkę wódki!
- Ta, może frytki do tego?
- Z chęcią.
- A idź ty cholero...
Nagle ujrzałem drugiego Flankera, lecącego nade mną.
- Eskadra Orzeł, tu Orzeł 1, poszukajcie pozostałych wrogich samolotów, zajmę się ostatnim Flankerem. - oznajmiłem przez radio.
Podbiłem do góry i dałem po dopalaczach, aby szybko znaleźć się za wrogiem. Siadłem tuż za nim, gdy ten nagle ostro zanurkował. Poszedłem za nim. Starał się manewrować tak, abym nie trafił go. Gdy byliśmy przy ziemi, postanowiłem przełączyć się na częstotliwość Rosjan. To co usłyszałem, zdumiło mnie i zaskoczyło.
- Blyat! Sasha, odin yest za mnoy (Cholera! Sasza, jeden jest za mną!)! Pomoshch (pomóż!)!
- Słuchaj Rusku, tu kpt. Szalbierz z 1. EPLM, nie chcemy rozlewu krwi, powtarzam, nie chcemy rozlewu krwi! Podążaj za mną, a ujdziesz z życiem. - oznajmiłem
- O chem eto govorish (o czym on gada?)? - spytał.
Postanowiłem spróbować po rosyjsku:
- Letat sa mnoy ili vy rasstrel (leć za mną, albo otworzę ogień!)!
Rosjanin jakimś cudem posłuchał i poleciał obok mojego skrzydła. Nagle zawrócił. Postanowiłem nie dawać mu już szansy i puściłem mu serią po skrzydle. Po tym jak jego Flanker zaczął spadać, dał przepustnicę na 0 i wyskoczył. Z żalem patrzyłem, jak Suchoj rozbija się między drzewami. Ku memu zdziwieniu, nie wybuchnął.
- Wieża, tu Orzeł 1. Wyślijcie jakiś transport na moją aktualną pozycję - rozbił się tu wrogi Flanker i ja chcę go mieć! - powiedziałem przez radio.
- Zrobimy co w naszej mocy, aby go zdobyć kapitanie - odpowiedzieli.
Po powrocie do bazy, wymieniliśmy się zdaniami co do walki.
- Ile dziś zestrzeleń, podporuczniku Kielski? - spytałem.
- Więcej od ciebie, cwaniaczku.
- Frogfooty się nie liczą. To gdzie ta wódka?
- W barze, jak sobie kupisz to będziesz miał!
Tego dnia wrogie wojska wycofały się spod Białegostoku.

========================================================================

18th August 2020, airspace over Białystok

We were patrolling Białystok, which was the most certain to be attacked first by Russian forces. It was.
- Eagle Squadron, the Russian offensive is on. 8 aircraft on the radar, probably two fighters and 6 attackers - said the controller.
- Eagle 1, understood. Guys, it's showtime! - I annouced on the radio.
We've flown to the given coordinates. The raport wasn't wrong - you could see a whole division of tanks and infantry vehicles. Suddenly, the alarm rang and I realized that I was the first to get shot down.
- Eagle 1 to all, break formation! Enemy fighters behind us! - I shout.
I quickly turned to right and started looking for enemy. I've spotted a plane following me.
- Eagle 1!!! FLANKER!!! - shouted one of the pilots .
My quick roll and turn helped me avoid enemy fire.
- Flankers? Ha, I've expected that from the Russians - I thought.
I've flown the Sukhoi Su-27 once, on an air show. Great aircraft with capabilities better than most of American and European fighters.
- Crap! It's Eagle 3, I'd love to get some support, Sabro, where are you? - Adam called me.
- Eagle 1, I'm comming. - I answered.
A tight turn to the F-14 got me in front of them.
- What are you doing?! - he screams through the radio.
- Didn't you watch Pearl Harbor? Same way, but this time I don't dodge. - I said confidently.
F-14 turned to the right, so I got in front of the Flanker. I fired one of the missiles once they were ready to launch.
- Fox Two! - I shout.
Flanker shot his 30mm at me, but he didn't do any damage, because he got hit by the missile.
- OH SH...! - I screamed while flying through Flanker wreckage.
- Are you alive there? - asked Adam.
- Of course I am. You'll get me a bottle of vodka for that!
- Ye, maybe fries with that?
- Yes please.
- Screw you...
Suddenly I've spotted the second Flanker, right above me.
- Eagle Squadron, Eagle 1 here. Look for the rest of enemy planes, I'm taking the last Flanker. - I annouced over the radio.
I pulled up and activated afterburners to quickly get behind him. I've got right on his six, as he suddenly dived. I was right behind him. He tried to avoid my attacks by maneuvering. As we were over the ground, I decided to switch to Russian frequency. I was surprised by what I've heard.
- Blyat! Sasha, odin yest za mnoy (Crap! Sasha, there's one behind me!)! Pomoshch (Help!)!
- Listen up you Rusky, I'm cpt. Szalbierz from 1st EFR, we don't want any bloodsheds, I repeat, we don't want any bloodsheds! Follow me and you won't get shot down! - I annouced.
- O chem eto govorish (what are you talking about?)? - he asked.
I've decided to try Russian:
- Letat sa mnoy ili vy rasstrel (follow me or I'll shoot you down)!
Hopefully, the Russian followed my lead. Suddenly, he turned. I decided to not give him another chance and just fired at his wing. As his Flanker was going down, he set power to 0 and jumped out. With sorrow, I saw the Su-27 crash in the forest. Surprisingly, it didn't blow up.
- Tower, this is Eagle 1. Send a transport to my current position - a Flanker crashed here, and I want it! - I said through the radio.
- We'll try our best captain - they answered.
After returning to base, we talked about combat.
- How many shoot down, lieutanent Kielski? - I asked.
- More than you, slyboots.
- Frogfoots doesn't count. So, where's my vodka?
- At the bar, buy yourself one!
This day the Russians retreated from Białystok.

czwartek, 9 czerwca 2016

Początek | The Beginning

17. sierpnia 2020, Biuro MON

- ...z takimi siłami wojna jest z góry przegrana! - zdenerwowany powiedziałem prosto w twarz Ministrowi Obrony Narodowej, Maciejowi Witkowskiemu.
- Staramy się w naszej mocy wynegocjować jakieś wsparcie, ale wszyscy są na nie - odpowiedział.
- Jak to? Przecież nie mogą tak po prostu wydać Polski Rosji, rozumiem napiętą sytuację końca drugiej WŚ, ale nie teraz!
- Większość krajów Unii nie przepada za nami od czasu gafy Tuska... - wyjaśnia.
- Ale mnie żaden Donald nie obchodzi! Chyba są dosyć przyzwoici żeby chociaż w jakimś stopniu udzielić pomocy - przerwałem mu.
- Nie, póki co nie. - odpowiedział z żalem.
Nagle zadzwonił telefon. Poprosił mnie abym wyszedł z gabinetu. Z niechęcią to zrobiłem, jednak w mojej głowie rodził się plan, plan uratowania Polski przed tą chołotą...

Kilka godzin później, mieszkanie 12A.

Trwała tu impreza pilotów z 1. EPLM. Były drinki, wódka, ładne panie i wszystko co trzeba na dobrej imprezie.
- Chłopaki! Mam plan jak pozbyć się Ruskich raz na zawsze! Pamiętacie konflikty na Bałkanach, zwalczanie bojówek w Niemczech, obalenie powstania komunistów w Finlandii? Moi starzy kumple z tamtych lat pomogą nam w tej wojnie!
- Hurra!
Udało mi się zwiększyć morale, trudniej będzie ściągnąć 'starych kumpli'...

========================================================================

17th September 2020, Minister of National Defence Bureau

- ...the war is already lost with our current forces! - I said to Maciej Witkowski, the Minister of National Defence of Poland.
- We'ry trying our best to get any kind of support, but everyone denies - he answered.
- But why? They can't give Poland to Russia, just like at the end of WW2!
- Most of the EU doesn't like us since Tusk's blunder... - explains.
- I don't care about Donald! They are enough decent to send any help. - I interrupted.
- No, not yet. - he answered with regret.
Suddenly the phone rang. He asked me to leave the room. I did it with reluctance, I had a plan though, a plan to get rid of those Russians...

Few hours later, apartment 12A.
The party was going on, every pilot of 1st EFR was here. Vodka, drinks, nice ladies, everything that a good party needs.
- Guys! I've got a plan to get rid of the Russians for ever! Remember Balkan conflicts, German militia problem and communist rise in Finland? Old friends of mine from these days are going to help us fight this war!
- Hurrah!
I've succesfully increased the morale, the tough part was to bring 'old friends' here...



Wstęp | Introduction

Powieść jest w pełni fikcyjna, aczkolwiek niektóre nazwiska nie są przypadkowe.

Rok 2020.

Rosyjska gospodarka powoli zapada się, głównie przez bunty i bojkoty przeciw dyktatorskiej władzy Władimira Putina. Napięte relacje między Kremlem a Europą doprowadzą prawdopodobnie do wojny. Stany Zjednoczone, mimo członkiem NATO, nie pomoże w konflikcie, ze względu na własne interesy i problemy z Meksykiem (pomysł z murem się im nie spodobał).

12 sierpnia o godzinie 7.00 wojska rosyjskie, wsparte chińskimi, przeprowadzają udaną inwazję na Mongolię i Kazachstan. Już dwa dni później o 5.00 1. Gwardyjska Dywizja Pancerna ze wsparciem 23. i 45. Gwardyjskiej Dywizji Piechoty i 3. Dywizjonu Bombowego 'Moskwa' atakują Ukrainę, a w międzyczasie sabotaże krajów bałtyckich powodują upadek ich rządów i szybko zostają podległe Rosji. Z baz Kaliningradu startują bombowce Tu-160 5. Dywizjonu Bombowego 'Kaliningrad' i bombardują strategiczne punkty obrony Polski, między innymi Redzikowo i bazy Marynarki Wojennej w Gdynii.

Polskie Siły Zbrojne postawione zostały w stan pełnej gotowości na pewny już atak Rosjan. Dowodzona przez kpt. Mikołaja Szalbierza jednostka 1. Elitarnego Pułku Lotnictwa Myśliwskiego to najlepsi piloci z całej Polski, latający na samolotach F-16C i MiG-29, z wyjątkiem jednego pilota - ppor. Adama Kielskiego, którego maszyną jest F-14D. 1. Elitarna Dywizja Pancerna 'Warszawa' dowodzona przez Krzysztofa Orlika, prawnuka Romana Orlika, polskiego asa pancernego, wyposażona w czołgi PT-91 i Leopardy 2A5 jest gotowa do obrony stolicy.

Osłabione wojska rosyjskie, mimo wyczerpujących już wcześniejszych konfliktów, razem z białoruską armią rusza na Polskę. Reszta Europy odwraca się od Polski, spodziewając się sromotnej porażki, jednak kilka jednostek z kolejno: Norwegii, Niemiec, Francji i Grecji, postanawia wspomóc Polaków.

Jak potoczą się losy tej wojny?

========================================================================

The story is fully fictional, but some names aren't random.

Year 2020.

Russian economy is slowly falling apart, mainly because of rises and boycotts against Vladimir Putin's dictatorship. Strained relations between Kreml and Europe are probably going to lead to war. USA, despite being a NATO member, is not going to help, because of it's own problems with Mexico (the wall idea didn't work out).

12 August on 7.00 Russian army, supported by Chinese troops, succesfully invade Mongolia and Kazachstan. In next two days on 5.00 1st Guardian Tank Division, along with 23rd and 45th Guardian Infantry Division and 3rd Bomber Squadron 'Moscow' attack Ukraine. In the meantime, sabotages of the Baltic countries cause collapse of their government and lead to surrender to Russia. From Kaliningrad airbases, Tu-160 of 5th Bomber Squadron 'Kaliningrad' bomb strategic defence points of Poland, i.a. Redzikowo and Navy bases in Gdynia.

Polish Armed Forces are ready to resist the certain Russian attack. The 1st Elite Fighter Regiment, commanded by cpt. Mikołaj Szalbierz, is an unit made of best pilots of Polish Air Force. They fly the F-16Cs and MiG-29s, except for one pilot - lt. Adam Kielski, who flies the F-14D. 1st Elite Armored Division, commanded by Krzysztof Orlik, great-grandson of Roman Orlik, Polish tanker ace, equipped with PT-91 and Leopards 2A5 is ready to defend the capital.

Weakened Russian forces, despite exhausting battles, together with Belarussian army attack Poland. The rest of Europe abandons any hope for Poland and decides to not help, but some units from: Norway, Germany, France and Greece, are ready to fight and help Poland.

How is the war going to end?