środa, 13 lipca 2016

Sztuka walki manewrowej | The Art Of Dogfight

3. września 2020, baza 1. EPLM

Wystartowaliśmy z hukiem. Huk było słychać w całej Warszawie. Podzieliliśmy się na grupy po 6 maszyn i rozdzieliliśmy się - Alex wziął swoich, zostawiając jednego mi i jednego Adamowi. Rozpoczęliśmy patrol...
- ...Widzicie coś? - spytałem.
- Nie. - odpowiedział Adam.
- Alex? - spytałem - Alex? Jesteś tam?
Cisza. Nikt z grupy Alexa nie odpowiadał.
- Cholera, wieża, wiecie co się stało z Alexem?
- Radary wykazały, że zaczęli latać w kółka, aż w końcu sygnał zniknął.
- O kurna... - pomyślałem - czemu nic nie zgłosili? Może Ruscy mają z tym coś do czynienia...
- Orzeł 3, cholera pomóżcie! Są ich setki! - krzyknął Adam.
- Orzeł 1 do wszystkich, czas się zabawić!
Odbiliśmy w stronę wroga. Odpaliłem Disturbed w radiu i szukałem celów.
Nagle zobaczyłem dym wydobywający się z lasu. Przeleciałem nad nim. W mgnieniu oka rozpoznałem F-16 Alexa... Ruscy za to zapłacą... Podkręciłem głośność w radiu, leciał akurat mój ulubiony utwór. Nagle siadły za mną dwa Fulcrumy.
- O nie, ja się tak nie bawię - pomyślałem i pociągnąłem drążek mocno do siebie. Dzięki Kobrze Pugaczewa znalazłem się tuż za nimi. Wystrzeliłem dwa pociski... w radiu zabrzmiało I'M THE VENGEFUL ONE (Jestem tym mściwym)... w tym momencie Rosyjskie Siły Powietrzne miały o dwa Fulcrumy mniej...
- Orzeł 3, mam dwóch za sobą!
- Fox 2! Splash one! Drugi ci odpuścił, masz czysto Orzeł 3. - powiedziała Maddie.
- Dzięki!

Walka powietrzna trwała w najlepsze, nagle stało się coś niewiarygodnego...

========================================================================

3rd September 2020, 1st EFR airbase

We took of with a blast. A blast that the whole Warsaw could hear. We divided to groups of 6 fighters - Alex took his pilots, leaving one of his to me, one to Adam. We started the patrol...
- ...See anything? - I asked.
- Nope. - answered Adam.
- Alex? - I asked - Alex? You there?
Silence. Nobody from Alex's group answered.
- Damn, tower, what happened to Alex?
- Radars showed them flying in circles and then they just disappeared.
- Oh crap... - I thought - why haven't they reported? Maybe Russians have something to do with it...
- Eagle 3, need some help! There are hundreds of them! - shouted Adam.
- Eagle 1 to all, time for some fun!
We turned to the enemy. I turned on Disturbed in my radio and started searching for targets.
Suddenly, I spotted a smoke coming out from the woods. I flew over it. I immediately recognized Alex's F-16... Russians are going to pay for that... I turned up the volume, my favourite song just started. Suddenly, two Fulcrums got on my six.
- I'm not playing like this - I thought and hardly pulled the stick. Thanks to Pugachev's Cobra I got right behind them. I fired two missiles... I heard I'M THE VENGEFUL ONE in the radio... the same moment Russian Air Force had two Fulcrums less...
- Eagle 3, I got two behind me!
- Fox 2! Splash one! The second one flew away, you're clear Eagle 3. - said Maddie.
- Thanks!

The dogfight lasted really long, suddenly something unbelievable happened...

wtorek, 28 czerwca 2016

Fronty Zamykają Się | The Fronts Are Closing In

3. września 2020, baza 1. EPLM

Tego dnia mieliśmy czas na dopracowanie naszych taktyk, jak i samolotów. Po wykładzie i krótkiej odprawie w sali, wszyscy rozeszli się do hangarów, do swoich maszyn. Razem z Maddie pracowaliśmy w jednym hangarze.
- Jak ci idzie? - spytałem.
- Prawie kończę - odpowiedziała.
Wstałem, podszedłem do jej F-16 i zauważyłem dosyć szczególne zmiany, głównie kosmetyczne. Jak to na kobiety przystało. Przy kabinie domalowała emblemat 1. Skrzydła Myśliwskiego oraz orzełka z Sidewinderem.
- Przydałoby się zmienić krzyże na czerwone gwiazdy, co nie? - zażartowałem.
- Haha, no tak - zaśmiała się.
Ja natomiast zdecydowałem domalować przy kabinie emblemat Dywizjonu 303 - najbardziej skutecznego dywizjonu podczas Bitwy o Anglię. Na nosie domalowałem szczęki rekina, a na statecznikach pionowych zamalowałem szachownicę i namalowałem czerwoną gwiazdę w biało-niebieskiej obwódce.
- A ta gwiazda to po co? Chcesz powtórki sprzed kilku dni? - spytała podenerwowana.
- Spokojnie, szachownice na skrzydłach zostają, więc mnie poznacie. Podobno znasz się na lotnictwie Stanów Zjednoczonych, co nie?
- No tak, a co to ma do rzeczy?
- Alaska, Agresorzy, coś ci to mówi?
- Aaa, ok, teraz rozumiem. - zaśmiała się.
- Chodź, zobaczymy co inni zrobili.
Obok był hangar Adama i Alexa. Dzięki wspólnej pracy pewnie dobrze się już poznali.
- I jak chłopaki? - spytałem.
- A dobrze - zgodnie odpowiedzieli.
Obaj za dużo nie zmienili - domalowali kilka oznaczeń zestrzeleń.
- I co, i tyle?
- No na to wychodzi. - powiedział Adam.
- Nic innego nam nie przyszło do głowy. - dokończył Alex.
Nagle wbiegło dwóch zdyszanych pilotów, jeszcze w kombinezonach.
- Kapitanie, raport! - powiedział jeden z nich wręczając mi nieco pogniecioną kartkę.
'Rosyjskie dywizje zbierają się w okolicy 4 kilometrów od pobrzeży Warszawy. Okolice patrolują Flankery i Fulcrumy.'
Pogniotłem kartkę i wyrzuciłem do kosza. Otworzyłem drzwi hangaru i zakręciłem palcem na znak wylotu. Wszystkie maszyny zostały ustawione na pasie.

Był to piękny widok, tyle F-16, F-4, MiGów-29 i Mirage'ów w jednym miejscu, gotowych do boju...

========================================================================

3rd September 2020, 1. EFR airbase

Today was the day of learning and customizing our aircraft. After a quick lesson of tactics and a short briefing, everyone headed to hangars, to their plane. I was working with Maddie in a single hangar.
- How is it going? - I asked.
- Almost done - she answered.
I got up and walked to her F-16. The main changes were cosmetic. She painted the emblem of 1st Fighter Wing and an eagle with a Sidewinder next to the cockpit.
- You should change the crosses to red stars, huh? - I joked.
- Haha, pretty much yes. - she laughed.
I decided to paint the emblem of the 303 Squadron - the best fighter squadron during Battle Of Britain. I've painted shark jaws on the nose and painted a red star on the rudder.
- What's with the red star? You want to get mistaken again? - she asked.
- Calm down, the checkerboards on the wings are going to stay, so you will recognize me. I thought you know US Air Force, huh?
- Yes, but what's the connection?
- Alaska, Aggressor Squadron?
- Ah, ok, now I get it. - she laughed.
- Come, we'll check what others did.
Next to us were Adam and Alex. They've probably met each other by working together.
- What's up guys? - I asked.
- Good - together they answered.
They didn't change much - only kill marks were painted.
- So, that's all?
- Seems like that. - said Adam.
- We didn't have any other ideas. - finished Alex.
Suddenly, two of the pilots ran in.
- Captain, report! - said one and gave me a creased sheet of paper.
'Russian divisions are gathering near Warsaw. Flankers and Fulcrums are patrolling.'
I crumpled the paper and threw it to the trash bin. I opened the hangar doors and signaled that we are rolling. All of the aircraft was set on the runway.

A beautiful view, all those F-16s, F-4s, MiGs-29 and Mirages in one place, ready for combat...

środa, 22 czerwca 2016

Czarne Złoto | Black Gold

1. września 2020, przestrzeń powietrzna nad Rzeszowem

Rosjanie przygotowują się do ataku na Warszawę. Ze względu na braki w zasobach, postanowili zająć południowe tereny Polski, bogate w ropę naftową. Dzisiejszym celem ataku były rafinerie niedaleko Rzeszowa.
- Orzeł 1 do wszystkich, rozproszyć się i wypatrywać celów, strzelać bez rozkazu! - powiedziałem przez radio.
- Apollo 1, widzę 16 bombowców Miko! - krzyknął Alex.
- Przyjąłem, chłopaki, do ataku!
Wszyscy wzbili się na wysokość przelatujących Niedźwiedzi. Posypał się grad pocisków z wieżyczek strzeleckich. Niektórzy piloci umyślnie siadali na linii strzału, aby zwrócić na siebie ogień i od razu go uniknąć, powodując uszkodzenia bombowców.
- Cholera, Orzeł 3, dostałem! - krzyknął Adam.
- Orzeł 4, eskortuj Orła 3 do bazy i od razu wróć!
- Orzeł 4, przyjąłem.
Minus dwa myśliwce, minus dziesięć bombowców. Dosyć dobry wynik.
- Apollo 1 to all - Flankers and Fulcrums behind us (Apollo 1 do wszystkich - Flankery i Fulcrumy za nami!)!
Część atakujących bombowce odbiła w różne strony by zmylić wrogie myśliwce.
- Orzeł 8, cholera, siadł mi! - krzyknęła Maddie.
- Pomóc? - spytałem.
- Phi, kwestionujesz moje zdolności?
Po czym rozpoczęła idealnie wykonane nożyce, dzięki czemu znalazła się tuż za wrogim Fulcrumem.
- Nie, tylko pytam. - zachichotałem. - Pancerniacy, jak wam idzie tam na dole?
- Przejeżdżamy za chwilę przez rafinerię. Leon, get us some artillery fire here (Leon, ostrzelaj to miejsce!)!
- Oszalałeś?! Przecież tu są tony paliwa!
- Scheiße (kurna!)! Stop it idiots (przestańcie idioci!)! - krzyczał Leon do swoich artylerzystów.
Kilka pocisków zostało jednak wystrzelonych i trafiły dokładnie w łatwopalne zbiorniki. Eksplozja wyszła nawet na dobre - wiele wrogich jednostek zostało zniszczonych, ale niektóre czołgi 1. EDP zostały unieruchomione.
- Dzik 1 do reszty, potrzebujemy osłony!
Dwa PT-91 stanęły przed Leopardem Orlika. Skątowane, efektywnie odbijały wrogie pociski. Nagle jeden z PT-91 wybuchnął.
- Cholera, piechota! Strzelać z tych KMów!
Orlik wyskoczył z Leoparda, wziął AK-74 jednego z martwych żołnierzy i zaczął strzelać w nadchodzącą piechotę.
- Dowódco, co robicie?! Wracajcie! - krzyknął strzelec Leoparda Orlika.
Krzysztof opanował się i wrócił do środka, ale z nową 'zabawką'.
Wtedy na niebie pojawiły się Su-22. Zrobiły krótki rozpoznawczy przelot nad wrogimi jednostkami i zawróciły.
- Cholera! Ich są tysiące! - krzyknął pilot. - Radziłbym się wycofać, prawie nic nie zdziałamy!
'Suczki' wystrzeliły rakiety, zrzuciły bomby, zrobiły wszystko co mogły i od razu opuściły pole bitwy.
- Kapitanie, co robimy? - pytali pancerniacy.
Orlik myślał - pot ciekł mu z czoła, nie miał nic innego do wyboru niż odwrót.
- Zawracamy, nie warto tracić dobrych żołnierzy. - powiedział.
Po wycofaniu czołgów, artyleria puściła ostatni ostrzał i również zawróciła.
- Orzeł 1 do wszystkich, odwołujemy akcję! - krzyknąłem.

Rosjanie na szczęście nie odzyskali za dużo ropy po bitwie - gorzej było że zbliżają się do Warszawy...

========================================================================

1st September 2020, airspace over Rzeszów

Russians are preparing to attack Warsaw. Because of lack of supplies, they decided to invade southern Poland, rich in oil and petroleum. Today's attack target were refineries near Rzeszów.
- Eagle 1 to all, break formation and search for targets, fire at will! - I said through radio.
- Apollo 1, I see 16 bombers Miko! - shouted Alex.
- Roger that, let's get them boys!
Everyone climbed on Bears' altitude. A shower of fire from turrets. Some pilots flew in front of other bombers, so they could be targeted by gunners, dodge the bullets, causing other bombers damage.
- Crap, Eagle 3, I'm hit! - shouted Adam.
- Eagle 4, escort Eagle 3 to base and come back!
- Eagle 4, roger.
Minus two fighters, minus ten bombers. Pretty good score.
- Apollo 1 to all - Flankers and Fulcrums behind us!
Some of the fighters rolled on different sides to mislead enemy fighters.
- Eagle 8, crap, there's one on my six! - shouted Maddie.
- Need help? - I asked.
- Pshaw, do you question my skills?
Then she did perfect scissors, and got behind the enemy Fulcrum.
- Nah, just asking. - I laughed. - Tankers, how are you doing down there?
- We're rolling through the refineries in a while. Leon, get us some artillery fire here!
- You crazy?! There are tons of fuel here!
- Scheiße (crap!)! Stop it idiots! - shouted Leon to his soldiers.
Some missiles were fired and hit the inflammable tankers. The explosion kinda helped - many enemy units were destroyed, but some tanks from 1st EPD were immobilized.
- Boar 1 to all, cover us!
Two PT-91s stopped in front of Orlik's Leopard. Angled, they were effectively bouncing enemy shells. Suddenly, one of the PT-91s exploded.
- Crap, infantry! Shoot them with the MGs!
Orlik jumped out of his Leopard, took an AK-74 of one of the dead soldiers and started shooting the incoming infantry.
- Commander, what are you doing?! Come back! - shouted the gunner of the Leopard.
Krzysztof calmed down and got back into the tank, but with his new 'toy'.
Then Su-22s appeared on the sky. They flew over enemy forces and turned back.
- Crap! There are thousands of them! - shouted one of the pilots. - I recommend to retreat, we won't do anything here!
'Suczki' fired rockets, dropped bombs, did everything they could and immediately left the battlefield.
- Captain, what do we do? - asked tankers.
Orlik was thinking - there was sweat all on his forehead, he had nothing else but to retreat.
- Turn back, I don't want to lose good soldiers. - he said.
After tanks' retreat, artillery fired a salvo and retreated, too.
- Eagle 1 to all, abort mission! - I shouted.

Hopefully Russians haven't got much oil after the battle - the bad news were that they were closing to Warsaw.

niedziela, 19 czerwca 2016

Co ich, to nasze | What's theirs, is ours

31. sierpnia 2020, baza 1. EPLM

Niecierpliwy czekałem przed hangarem. Był on zamknięty, ze względu na prace, odbywające się wewnątrz. Nagle otworzyły się drzwi, z których wyszedł jeden z mechaników.
- Już jest gotowy. - powiedział.
Ucieszony wszedłem, otworzyłem drzwi hangaru i wskoczyłem do kokpitu myśliwca. Nie byle jakiego myśliwca. Był to Flanker, którego zestrzeliłem nad Białymstokiem. Mechanicy zrobili wszystko co w ich mocy, aby przywrócić go do sprawności. Udało im się, nawet uczynili go nieco lepszym. Wyjechałem nim na pas i wystartowałem. Nieco różnił się od tego którym leciałem kiedyś, wydawał się nieco lżejszy. Prawdopodobnie przez brak pocisków. Gdy osiągnąłem wysokość 1 kilometra, zauważyłem jakieś 2 kropki pode mną. Postanowiłem podlecieć i 'przywitać się'.
- Wieża, tu Orzeł 1. Zauważyłem dwa wrogie myśliwce zmierzające ku bazie. Postaram się je zestrzelić, jednak postawcie resztę w gotowości. - powiedziałem.
Gdy siadłem jednemu na ogonie, ten drugi zrobił pętlę. Pewnie mnie zauważyli, no cóż, niespodzianki nie będzie. Posłałem serię z działka 30mm w stronę jednego z myśliwców. Z jego silnika zaczęło się dymić, więc dał po dopalaczach i uciekł. Został tylko ten za mną - z tym będzie nieco trudniej. Nagle wystrzelił w moją stronę pocisk - zrobiłem szybki unik dzięki któremu pocisk nie trafił. 'Pokażę ci małą sztuczkę' - pomyślałem. Zmniejszyłem nieco ciąg, pociągnąłem wolant mocno do siebie. Samolot zrobił to co chciałem - czyli Kobrę Pugaczewa. Efektywnie i efektownie znalazłem się tuż za drugim myśliwcem. Wystrzeliłem krótką serię, odpadł mu jeden ze stateczników. Ten też dał nogę.
Nagle za mną znalazły się dwie F-16 - jedna z 1. EPLM i jedna z 330. DMP.
- Tu Orzeł 1, chłopaki, wracamy do bazy. - powiadomiłem ich przez radio.
Nic. Nadal lecieli za mną. Nagle usłyszałem alarm namierzania.
- Cholera! To ja! - krzyknąłem
Wtedy uświadomiłem sobie, że radio nie było zainstalowane poprawnie. Musiałem wymyślić, co zrobić. Nie chciałem zestrzelić ich, ani aby oni zestrzelili mnie. Podjąłem szybką i ryzykowną decyzję - postanowiłem zwolnić, aby wyrównać z nimi lot. Wysunąłem hamulce aerodynamiczne, wtedy jednak F-16 odleciały na dopalaczach. Zrobiły pętle i znów siadły mi na ogonie. Zamachałem skrzydłami, nic. Nagle wpadł do głowy mi pomysł równie dobry, co szalony. Wyląduje w naszej bazie.
- Eagle 4 to Apollo 3, you know what is this Russian doing (Orzeł 4 do Apollo 3, wiesz co ten Rusek robi?)?
- No idea, Eagle 4 (Nie mam pomysłu, Orzeł 4).
Wysunąłem podwozie i klapy. Wtedy jedna z F-16 podleciała bliżej mnie, a w międzyczasie druga była dokładnie za mną. Zauważy pewnie, że nie mam żadnych pocisków. Gdy zbliżył się na tyle blisko, aby mógł zobaczyć mnie w kokpicie, zamachałem mu. Nie wiem czy dobrze to odebrał, ale odbił w prawo. Podchodząc do lądowania zauważyłem duże skupisko ludzi na końcu pasa - prawdopodobnie uzbrojonych po zęby. Powoli zatrzymywałem maszynę, aż w końcu stanąłem tuż przed nimi. Podeszły 3 osoby, z Berylami w dłoniach. Otworzyłem owiewkę.
- Put your hands in the air (ręce do góry!)! - krzyknął jeden z nich.
Zrobiłem co kazał. Jednak chciałem zdjąć hełm.
- I will blow your freakin head (odstrzelę ci ten łeb kurna!)! - krzyknął.
Szybko zdjąłem hełm i wszyscy z ulgą złożyli broń. Nikt nic nie mówił. Wszyscy się rozeszli. Został tylko jeden z mechaników. Podszedłem do niego i powiedziałem:
- Słuchaj, zróbcie mi jeszcze jedną przysługę. Pomalujcie go na mojego MiGa i naprawcie radio, dobrze?
- Ok.
Po tym odszedł do hangaru.

Został sam. Na pasie. W moim nowym Flankerze.

========================================================================

31st August 2020, 1st EFR airbase

I was waiting in front of the hangar with impatience. It was closed because of the work taking place inside. Suddenly, the doors opened and one of the mechanics came out.
- It is ready. - he said.
I got into the hangar, opened it's doors and jumped into the fighter's cockpit. And it wasn't just a fighter. It was the Flanker I shot down over Białystok. The mechanics did their best to bring it to it's full efficiency. They did it, even made it a bit better. I drove on the runway and took off. It was slightly different I flown before, it felt a bit lighter. Probably because of no missiles. When I reached 1 km, I spotted two dots under me. I decided to 'say hello'.
- Tower, Eagle 1 here. I've spotted two enemy fighters flying to our base. I will try to shot them down, but get the rest ready. - I said.
When I got on one's six, the second one made a loop. They probably saw me, no surprise then. I fired a burst from 30mm cannon at one of the fighters. The engine started smoking, so he ran away. Only one behind me left - it will be a bit harder with this one. Suddenly he fired a missile at me - I made an evasive maneuver and the missile missed. 'I will show you a trick I learned' - I thought. I cut the thrust a bit, and pulled the stick to me. The aircraft did what I wanted it to do - the Pugachev's Cobra. Smartly and efficiently I got behind him. I shot a short burst at him, one of his rudders fell off. He ran away too.
Suddenly, two F-16s got behind me - one from 1st EFR and one from 330th FIS.
- Eagle 1 here, boys, let's get back to base. - I said through the radio.
Nothing. They were just flying behind me. Suddenly I've heard the locking alarm.
- Crap! It's me! - I shouted.
Then I realised that the radio isn't working properly. I had to think what to do. I didn't want to shot them down, or them to shot down me. I've made a quick and risky decision - I decided to level up with them. I've extended the airbrakes, but then F-16s flew over me with afterburners. They made a loop and got on my six again. I waved the wings, nothing. Suddenly, I've got an idea as good as crazy. I will land at our base.
- Eagle 4 to Apollo 3, you know what is this Russian doing?
- No idea, Eagle 4.
I extended flaps and gear. Then one of the F-16s flew next to me, as one was behind me. He will probably see, that I have no missiles. Once he got really close, I waved at him. I don't know if he got it right, but he flew to his right. When I was landing, I've spotted a big group of people at the end of the runway - probably well armed. I stopped just in front of them. 3 of them came up, with Beryls in hands. I opened the canopy.
- Put your hands in the air! - shouted one of them.
I did what he said. But I really wanted to take off my helmet.
- I will blow your freakin head! - he shouted.
I quickly took off the helmet and everyone put their guns with relief. Nobody said anything. Everyone walked away. Only one of the mechanics left. I came up to him and said:
- Listen, do me a favor, paint it in my MiG-29 colors and fix the radio, ok?
- Ok.
After that, he went to the hangar.

I was alone. On the runway. In my new Flanker.

piątek, 17 czerwca 2016

'Nowy' | 'New'

30. sierpnia 2020

Po kilku klęskach 1. EPLM i wojsk polskich, utracono Olsztyn i pobliskie miasta Białegostoku. Władze postanowiły o przydzieleniu do jednostki nowych pilotów. Mieli oni zjawić się w bazie już dziś.
- Adam, myślisz że znajdziemy kogoś naprawdę dobrego? - spytałem.
- Możliwe, ale wątpię - odpowiedział.
Na niebie zauważyliśmy dwa MiGi-29 i F-16. MiGi na spokojnie zaczęły podejście do lądowania, a F-16 robiło beczki i najróżniejsze spirale nad bazą.
- Może nie będą dobrzy, ale na pewno jeden będzie szalony... - zażartował Adam.
- Dobry pilot w tym F-16, przeciążenia ma za pan brat. Szansa na kogoś dobrego jest dość duża... - powiedziałem.
Spotkaliśmy pilotów MiGów, a w międzyczasie F-16 lądował.
- Witam, jestem kapitan Mikołaj Szalbierz, dowódca 1. EPLM. Cieszymy się, że tu jesteście i wspomożecie nas w walce swoimi umiejętnościami - przywitałem nowych typową gadką.
Pilot z F-16 też już wysiadł i zmierzał w naszą stronę. Obejrzałem się za pilotów MiGów i nagle zabrakło mi dechu - szalonym pilotem F-16 kręcącego pętle i beczki nad bazą okazała się... kobieta! Od razu serce podpowiedziało mi, że to ta, która była mi pisana. Podeszła do nas i przedstawiła się:
- Podporucznik Madeline Johnson, zawodowa pilotka F-16, na koncie mam kilka pokazów lotniczych oraz dwa Flankery.
- Witamy w dywizjonie! - powiedziałem.
Tego wieczoru chłopaki wprowadzili się, tylko Maddie (tak mówiła żeby ją nazywać) nie była zbyt zadowolona. Podszedłem do niej i spytałem:
- Nie chcesz pewnie mieszkać z samymi facetami, co?
- Zgadłeś.
- Słuchaj, obok jest mój prywatny apartament, jeżeli chcesz to wprowadź się i czuj jak w domu. - z uśmiechem powiedziałem.
- Próbujesz podrywać czy co? - zaśmiała się.
- Lepiej mieszkać z jednym niż z 15, hę? - zażartowałem.
Nagle słychać było głośny huk - czyżby Rosjanie? Szybko pobiegliśmy do bazy. Od razu zaczepił mnie mechanik:
- Kapitanie, w wieży potrzebują pana.
- Dobrze.
Zdziwiony poszedłem na górę. Kontroler prosił abym podszedł. Dał mi słuchawkę i usłyszałem charakterystyczny akcent.
- Siemka Miko! Jesteś tam? - powiedział głos w słuchawce
- Alex! Jak ja cię dawno nie słyszałem! Po co tu jesteście?
- Kim jest Alex? - spytał kontroler.
- Stary znajomy z Grecji.
- I rozumie po polsku?
- Pewnie, nieco go poduczyłem.
- Halo, to mamy lądować czy nie? - spytał Alex.
- Ląduj! Chce cię uściskać mordo!
Gdy wylądowali, podbiegłem pod pierwszego F-16. Wysiadł z niej właśnie kapitan Alex Sarantopoulos - dowódca 330. Dywizjonu Myśliwców Przechwytujących "Ares", z dosyć bogatą listą zestrzeleń.
- Siema brachu! Co tam? Jak tam twój polski? - zalałem go lawiną pytań.
- Dobrze, polski też raczej w porządku - odpowiedział.
- Widzę że masz tu cały dywizjon, tylko po co?
- Jak to po co? Ruscy sami się nie pokonają! Zeus mi świadkiem że skopiemy im tyłki!
- Ah ci greccy bogowie, zakręcili ci w głowie! - zaśmiałem się.
Nagle podeszła Maddie.
- Och, Maddie, to mój stary znajomy Alex, Alex, Maddie to nowy pilot 1. EPLM,
- I widzę że coś więcej niż nowy pilot. - szturchnął mnie.
- Haha, przestań!
- No dobra, a co z resztą?
- Z resztą? Ah, Leon już jest, Lasse w Gdynii. Chodźcie, zakwaterujemy was...

Ten dzień był pełen niespodzianek. Następny dzień też będzie...

========================================================================

30th August 2020

After some loses of 1st EFR and the Polish Army, we lost Olsztyn and some cities near Białystok. Governement decided to recruit new pilots for the squadron. They were about to arrive at the base today.
- Adam, what do you think, is there going to be anyone good? - I asked.
- Maybe, but I doubt - he answered.
We've spotted two MiG-29s and an F-16 above us. As MiGs were landing, the F-16 was doing crazy maneuvers and barrel rolls.
- Maybe they won't be good, but we have got a crazy one for sure... - joked Adam.
- The F-16 pilot is really good, he knows how to pull those Gs. A chance for someone good is really high... - I said.
As the F-16 was landing, we've met MiG pilots.
- Hello, I'm captain Mikołaj Szalbierz, commander of 1st EFR. We look forward to see you in battle, defeating Russians - I welcomed the new pilots with a typical chat.
The F-16 pilot was coming also. I looked behind MiG pilots and suddenly I ran out of breath - the crazy F-16 pilot making barrel rolls and spins was a... woman! My heart told me that she is the one chosen for me. She introduced herself:
- Lieutenant Madeline Johnson, professional F-16 pilot, a lot of airshows and two Flankers on my account.
- Welcome to the squadron! - I said.
This evening, boys moved in, but Maddie (that's how we were supposed to call her) wasn't really happy. I came up to her and asked:
- You don't want to live with guys, right?
- You got it.
- Listen, there's my private apartment next to this one, you can move in and feel like home - I smiled to her.
- Are you trying to pick me up? - she laughed.
- It's better to live with one instead of 15, huh? - I joked.
Suddenly we heard a loud noise - Russians? We quickly ran to base. One of the mechanics accosted me:
- Captain, you're needed in the tower.
- Ok.
Surprised I went up the stairs to the control tower. Controller asked me to come. He gave me the headphones and I heard the characteristic accent.
- Heyo Miko! Are you there? - asked the voice.
- Alex! Long time no talk! Why are you here?
- Who's Alex? - asked the controller.
- Old friend from Greece.
- And he understands Polish?
- Of course, I taught him a bit.
- Hello, so are we supposed to land or not? - asked Alex.
- Land! I want to hug you bro!
As they landed, I came to first F-16. It was flown by captain Alex Sarantopoulus - 330th Fighter Interception Squadron "Ares", with a lot of kills on it's list.
- Sup bro! What's up? How's your Polish? - I asked.
- Good, my Polish is good as well - he answered.
- Why did you get your whole squadron here?
- Why? The Russians aren't gonna defeat themselves! I call to Zeus, we'll kick their asses!
- Ah those Greek gods, they drive you crazy! - I laughed.
Suddenly, Maddie came.
- Oh, Maddie, it's my old friend Alex, Alex, Maddie is the new pilot of 1st EFR.
- And probably something else. - he poked me.
- Haha, stop!
- Ok, but what's with the others?
- The rest? Ah, Leon is already here, Lasse is in Gdynia. Come, we'll lodge you...

This day was full of surprises. The next one will be as well...

Wikingowie | Vikings

20. sierpnia 2020, Zatoka Kaliningradzka

Cała Marynarka Wojenna została postawiona w stan pełnej gotowości, gdy w pobliżu portów pojawiły się rosyjskie krążowniki. Mimo znikomej siły, Polacy starają się zniszczyć fabryki Kaliningradu ciągłym ostrzałem. Wsparta norweską, Marynarka Wojenna przypuszcza atak.
- Cała naprzód! - krzyknął kapitan fregaty ORP Gen. T. Kościuszko. - Otworzyć ogień!
Kościuszko wystrzelił salwą pocisków rakietowych w stronę wroga.
- Cholera, okręty podwodne! Przyślijcie mi tu Mi-14 i SH-2! - krzyknął kapitan.
Śmigłowce wystartowały natychmiast. Po namierzeniu wrogiej jednostki podwodnej 'Akuła', wystrzelono torpedy i pociski kierowane.
- Trafiony, zatopiony! - oznajmia przez radio pilot śmigłowca.
- Dobra robota, kontynuować ostrzał!
Nagle nad okrętami przeleciały dwa Tu-95K z pociskami Kh-22. Nie był to dobry znak.
- Niedźwiedzie! Mają pociski Kitchen na pokładzie!
- Cholera, gdzie jest lotnictwo?!
- Tutaj! - oznajmił jeden z pilotów nadlatujących F-16.
F-16 wystrzeliły Sidewindery, które od razu trafiły wrogie bombowce.
- Ooo tak! W powietrzu czysto!
- Heh, a ja w domu mam czystą! - zażartował jeden z pilotów.
Do natarcia przyłączyły się również okręty norweskie, pod dowództwem kapitana Lasse Niska.
- Frem (naprzód!)! - krzyknął do załóg swoich okrętów. - Captain Niska reporting on duty (kapitan Niska zgłasza się na służbę!)!
- Good to hear that, but we're almost done (dobrze to słyszeć, ale prawie już skończyliśmy).
- Oh, ok, maybe next time (oh, no dobra, może kiedy indziej...)...

Po udanym zniszczeniu fabryk Kaliningradu, marynarze świętowali na swoich jednostkach.

========================================================================

20th August 2020, Kaliningrad Gulf

The whole Polish Navy was ready, as Russian cruisers approached the harbor.. Despite low firepower, the Polish are trying to destroy factories in Kaliningrad. With the support of Royal Norwegian Navy, Polish Navy commits the attack.
- Full steam ahead! - shouted the captain of the frigate ORP Gen. T. Kościuszko. - Open fire!
Kościuszko fired a salvo of missiles at Kalinigrad.
- Crap, submarines! Get me Mi-14 and SH-2 here, now! - he shouted.
The choppers took off immediately. After tracking the enemy submarine 'Akula', torpedoes and missiles were fired.
- Hit and sink! - annouces the chopper pilot through the radio.
- Good job, keep firing!
Suddenly, a pair of Tu-95K with Kh-22 anti-ship missiles flew over the ships. It was not a good sign.
- Bears! Kitchen missiles onboard!
- Crap, where's the airforce?!
- Over here! - said one of the incoming F-16 pilot.
F-16s fired Sidewinders, which immediately hit the enemy bombers.
- Oh yeah! Air clear!
Norwegian units under command of captain Lasse Niska joined the attack as well.
- Frem (forward!)! - he shouted to his crews. - Captain Niska reporting on duty!
- Good to hear that, but we're almost done.
- Oh, ok, maybe next time...

After succesfully destroying factories in Kalinigrad, the sailors were partying on their ships.

wtorek, 14 czerwca 2016

Wsparcie Przybywa | The Backup Is Here

20. sierpnia 2020, mieszkanie 12A.

Ten dzień był upalny. Wszyscy leżeli na kanapach lub kąpali się w basenie.
Nagle na ulicy zebrał się tłum gapiów i usłyszałem dźwięk jakby przejeżdżających czołgów.
Naszym oczom ukazały się wyrzutnie rakietowe MLRS, a raczej jej niemieckie odpowiedniki - MARS. Zatrzymały się obok bazy. Wszyscy ubraliśmy się i poszliśmy w ich stronę. Z prowadzącego pojazdy wyszedł ktoś, którego twarz wydawała mi się znajoma - tylko w okularach. Od razu wiedziałem kto to jest.
- Leon!
- Hey Miko (cześć Miko!)!
- Long time no see (dawno się nie widzieliśmy!)! What's up (co tam?)?
- We're fine (dobrze). You (a u was?)?
- Not so good, but still (nie najgorzej).
- Why (dlaczego?)? What happened (co się stało?)?
- We lost Białystok (straciliśmy Białystok). - wtrącił się Adam.
- What does that mean (co to znaczy?)? - zapytał Leon
- That means the Russians are officially on Polish territory (to znaczy, że Rosjanie są oficjalnie na terytorium Polski). - odpowiedziałem.
- Well, that also means that the 4th Battery of 232nd Artillery Batallion is reporting for duty (to także oznacza, że 4. Bateria 232. Batalionu Artylerii jest gotowa do służby!)!
- Love to hear that (zawsze chciałem to usłyszeć!)! Ahh, I'd forgot (ah, zapomniałbym). Lasse is here as well (Lasse też już tu jest). Well, not exactly here (no, może nie dokładnie tu). He's at Gdynia (jest w Gdynii).
- Ok, we'll meet him later (dobra, spotkamy się z nim później). But, as you might already see, our unit is pretty big, so where are we going to sleep (ale, pewnie już zauważyłeś, że nasza jednostka jest dosyć duża, więc gdzie będziemy spać?)? - spytał Leon.
- Deathcamps (obozy zagłady). Nah, just kidding (żartuję). We'll rent you a flat next to ours (wynajmiemy wam mieszkanie, tuż obok naszego).
Przez to całe zamieszanie zjawił się również Krzysztof Orlik.
- Co tu się dzieje, liczę że szwaby tym razem pomogą. Nie chcemy powtórki z Ribbentrop-Mołotow, nie? - powiedział.
- Nie nie spokojnie, to mój znajomy Hauptmann Leon Minkwitz, Leon, this is captain Krzysztof Orlik, commander of the 1st EAD (Leon, to kapitan Krzysztof Orlik, dowódca 1. EDP).
- Nice to meet you (miło poznać).
- Yes...
Po uścisku dłoni, zabrali MARSy do bazy 1. EDP. Nagle podszedł do mnie Krzysztof:
- Jesteś tego pewien? Ja tym Niemcom nie ufam...
- A ja tak. Walczyłem z Leonem, ramię w ramię w 2018. Znam go i wiem, że nam pomoże, nawet kosztem swoich ludzi.
- No dobra...
Tego wieczoru była huczna impreza, Niemcy z jednostki Leona potrafią balować na całego.

A w międzyczasie, Marynarka Wojenna atakowała Kaliningrad...

========================================================================

20th August 2020, apartment 12A.

This day was really hot. Everyone was laying on the sofas or taking a bath.
Suddenly, a crowd gathered up on the street as we heard somewhat tanks.
We've seen a group of MLRS rocket artillery, or it's German equivalent - MARS. They stopped next to our base. We all dressed up and went outside. From the leading vehicle, someone came out, someone that I knew. I immediately realized who was it.
- Leon!
- Hey Miko!
- Long time no see! What's up?
- We're fine. You?
- Not so good, but still.
- Why? What happened?
- We lost Białystok. - Adam cut in.
- What does that mean? - zapytał Leon
- That means the Russians are officially on Polish territory. - I answered.
- Well, that also means that the 4th Battery of 232nd Artillery Batallion is reporting for duty!
- Love to hear that! Ahh, I'd forgot. Lasse is here as well. Well, not exactly here. He's at Gdynia.
- Ok, we'll meet him later. But, as you might already see, our unit is pretty big, so where are we going to sleep? - asked Leon.
- Deathcamps. Nah, just kidding. We'll rent you a flat next to ours.
Because of the disorder, Krzysztof Orlik came.
- What is going on here, I hope that those Krauts are here to help. We don't want Ribbentrop-Molotov again, huh? - he said.
- No no, it's a friend of mine, Hauptmann Leon Minkwitz, Leon, this is captain Krzysztof Orlik, commander of the 1st EAD.
- Nice to meet you.
- Yes...
After the handshake, they took the MARS vehicles to 1st EAD base. Suddenly, Krzysztof said to me:
- Are you sure? I don't trust those Germans...
- But I do. I fought side by side with Leon in 2018. I know him and he will help, even when his people is the cost.
- Ok...
This evening, a party was held. Germans from Leon's unit are real party people.

Meanwhile, the Navy was attacking Kaliningrad...